Polecany post

Spis recenzji...

czyli porządek musi być! Jak już człowiek dłużej, niż rok prowadzi bloga, to może pogubić się, o jakiej książce pisał, a o jakiej nie.  Pos...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobiografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobiografia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2015

Alkoholizm i bezdomność

Data wydania: 17 marca 2014
ISBN: 9788324029921
Liczba stron: 250, [3] s.
Wydawnictwo: Znak

Zainteresowanych tą książką chciałabym uświadomić dwie rzeczy:

- Pan Henryk (autor tej książki) w wieku 20 lat skończył szkołę podstawową, a parę lat później szkołę zawodową. Obydwie szkoły skończył w więzieniu.
Mnie książkę czytało się dobrze. Może mało wymagająca jestem ;) Ale jeśli ktoś czyta "tylko dobre książki" - radzę się zastanowić.

- O bezdomności, chorobie alkoholowej i życiu na ulicy jest tu niewiele. Książka ta jest świadectwem nawrócenia pana Henryka. Dużo jest tu cytatów z Pisma Świętego. Pan Henryk mówi o tym, co Jezus uczynił w jego życiu. Nie każdy lubi słuchać świadectw o nawróceniach. Ale jest dużo dróg do wyjścia z alkoholizmu. I wiara, Bóg jest jedną z nich. Sama byłam związana z ruchem Światło-Życie i jeździłam na Oazy.

Akcja toczy się w Polsce i Niemczech, ponieważ tam przez jakiś czas mieszkał pan Henryk.
Nie żałuję lektury. A autorowi życzę wytrwania na drodze, którą kroczy.
Książkę chciałabym szczególnie polecić osobom związanym z ruchem Światło-Życie.

niedziela, 28 grudnia 2014

Jutro idziemy do kina

Na ostatnią część "Hobbita". Plugawy Azog jest "uroczy".
Nie zdecydowałam się na powtórną lekturę książki - "Hobbita" czytałam w 2013 roku. Kolejny raz zresztą. Za wcześnie na powrót. Ubolewam, że pierwsze starcie z "Władcą Pierścieni" okazało się porażką. Mam nadzieję, że kolejne spotkanie z Tolkienem i jego "trylogią" będzie udane!

A dziś - sukces. Skończyłam 208 książkę czytać.400% normy można rzec - jeśli za normę uzna się 52 książki.
Chociaż są osoby, które czytają dużo więcej, niż ja. Na FB jest dziewczyna, która przeczytała ~400 książek - wychodzi ponad jedna dziennie.
A w jednym z bibliotecznych rankingów 1 miejsce zajmuje czytelnik z 432 wypożyczeniami, a 10 - z 241 wypożyczeniami. Miło jest wiedzieć, że do pierwszej dziesiątki nie zakwalifikowałabym się ;)

Ale i tak jestem dumna! O 50 książek więcej, niż w tamtym roku! W 2013 roku przeczytałam 160 książek.

A jaka to była książka?
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 203
Liczba stron:267
Jest to autobiografia pisana u schyłku życia - w 1998 roku. A Irena Jurgielewiczowa miała długie i ciekawe życie. Żyła 100 lat (1903-2003)!
Przeżyła dwie wojny, bitwę warszawską znaną jako "Cud nad Wisłą". Pierwszej wojnie, odzyskaniu przez Polskę niepodległości  i bitwie warszawskiej poświęca sporo uwagi. Pojawia się też postać marszałka Piłsudskiego.

Cóż, muszę powiedzieć, że nie mogłam zmęczyć tej książki. To dziwne, bo bardzo lubię twórczość Ireny Jurgielewiczowej. Bardzo podobała mi się książka "Ten obcy", czy "O chłopcu, który szukał domu". Dużo pisze o swojej rodzinie - mamie, tacie, bracie. O szkole. Swoją autobiografię kończy opisem przystąpienia do matury i decyzją o pojęciu studiów polonistycznych. Marginalnie pojawiają się późniejsze daty (powstanie warszawskie, lata 80-te). 

Nie wspomina o książkach, które napisała. O  swojej drodze do zostania pisarką.

To była jedna z trudniejszych książek (choć nie najgrubszych), z jakimi zmierzyłam się w tym roku.