Polecany post

Spis recenzji...

czyli porządek musi być! Jak już człowiek dłużej, niż rok prowadzi bloga, to może pogubić się, o jakiej książce pisał, a o jakiej nie.  Pos...

poniedziałek, 10 października 2016

Sierpień i wrzesień - bilans

Taki mały, dwumiesięczny bilansik. Dużo książek dla dzieci, kilka dla dorosłych...

SIERPIEŃ

97. Nie chciałbyś być egipską mumią. Obrzydliwe rzeczy, o których wolałbyś nie wiedzieć - David Stewart [32 s.]
98. Nie chciałbyś być rzymskim gladiatorem! Przerażające rzeczy, o których wolałbyś nie wiedzieć - John Malam [32 s.]
99. Nie chciałbyś być greckim atletą! Wyścigi, w których nie chciałbyś brać udziału - Michael Ford [32 s.]
100. Nie chciałbyś pracować jako budowniczy piramid! To niebezpieczne zajęcie, którego wolałbyś raczej uniknąć - Jacqueline Morley [32 s.]
101. Polskie morderczynie - Katarzyna Bonda [400 s.]
102. "Piórem czy mieczem : Opowieść o Henryku Sienkiewiczu" – Anna Czerwińska-Rydel [112 s.]
103. "Córka kota Salomona : Kotka, która leczy serca" - Sheila Jeffries [268 s.]
104. Pan Pierdziołka spadł ze stołka - praca zbiorowa [47 s.]
105. Nieśmiałek - Sylwia Chutnik [26 s.]
106. Uwierzyłbyś że... w roku umiejętność czytania mogła uratować życie?! To i inne zalety nauki - Richard Platt [48 s.]
107. Uwierzyłbyś że... u Majów przegrywający w piłkę byli zabijani?! To i inne niebezpieczne rozgrywki - Richard Platt [48 s.]
108. Uwierzyłbyś że... cyrkowe konie potrafią liczyć?! To i inne niezwykłe rozgrywki - Richard Platt [48 s.]
109. Śladami Neli. Przez dżunglę, morza i oceany - Nela [200 s.]
110. Kuba. Autobiografia - Małgorzata Domagalik, Jakub Błaszczykowski [364 s]
111. Funia, kicia i cała reszta – Andrzej Grabowski [209 s.]
112. Pieski, kotki, niespodzianki – Franciszek Klimek [49 s.]
113. O słodkiej królewnie i pięknym księciu – Roksana Jędrzejewska-Wróbel [40 s.]
114. Królewna – Roksana Jędrzejewska-Wróbel [26 s.]
115. Gębolud – Roksana Jędrzejewska-Wróbel [30 s.]
116. Rozmowy ze świnką Halinką – Roksana Jędrzejewska-Wróbel [83 s.]
117. Nowe przygody grzecznego psa – Wojciech Cesarz [173 s.]
118. Z tatą w przyrodę – Wojciech Mikołuszko [95 s.]
119. Wielkie pytania małych ludzi – Wojciech Mikołuszko [111 s.]
120. Wierszyki domowe – Michał Rusinek [180 s.]
121. Sznurkowa historia – Roksana Jędrzejewska-Wróbel [40 s.]
Sierpień - 2.725 stron
Rok 2016 - 26.186 stron



WRZESIEŃ

122. Przy kominku – Antonina Domańska [173 s.]
123. Cudaczek Wyśmiewaczek – Julia Duszyńska [78 s.]
124. Kto to widział! – Irena Landau [102 s.]
125. W domu najlepiej – Scott i Kimberly Hahn [255 s.]
126. Wszystko za Everest – Jon Krakauer [419 s.]
127. Pokój – Emma Donoghue [404 s.]
128. Szkoła wampirków. Fałszywy wampir - Jackie Niebisch [92 s.]
129. Marcelka i szkolne sprawy - Marcin Pałasz [96 s.]
130. Dasz radę Marcelko - Marcin Pałasz [95 s.]
131. Wierszyki rodzinne - Michał Rusinek [158 s.]
132. Mamo, boję się szkoły - Giovanna Ramera [32 s.]
133. Mamo, ja chcę pomarzyć! - Guido Quarzo [30 s.]
134. Dlaczego tatuś krzyczy - Fulvia degl'Innocenti [24 s.]
135. To nie twoja wina - Maria Adele Garavaglia [29 s.]
136. Czy silniejszy zawsze zwycięża? - Maria Adele Garavaglia, Cristina Cerretti [30 s.]
137. Pocałunek ślimaka - Fabrizia Poluzzi, Brunella Baldi [32 s.]
138. Lila i bestia z szafy - Joanna Jung [32 s.]
139. Filip - mały wiercipięta - Rosemarie Künzler-Behncke, Manfred Tophoven [29 s.]
140. Paulinka żegna się ze smoczkiem - Christiane Wittenburg, Eva Spanjardt [31 s.]
141. Szkoła jest naprawdę super! - Dorota Skwark [33 s.]
142. Horror! Czyli skąd się biorą dzieci – Grzegorz Kasdepke [60 s.]
143. Florka. Mejle do Klemensa – Roksana Jędrzejewska-Wróbel [56 s.]
144. Haczyk – Emilia Kiereś [224 s.]
Wrzesień - 2.933 stron
Rok 2016 - 29.119 stron

niedziela, 9 października 2016

Kuna za kaloryferem

Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-268-0504-2
Liczba stron: 352


Fantastyczna książka!
Zdjęcia + ilustracje są cool :D
Autor wraz z żoną mieszka w Teremiskach, w wiosce położonej w puszczy Białowieskiej.
Zajmuje się opieką nad osieroconymi, pokrzywdzonymi przez los dzikimi zwierzętami. I o tym jest ta książka. Przez jego dom przewinęły się kuny, wydra, nietoperz, bociany, sowy i parę innych ptaków.
Miałam sporo śmiechu, ale i czasami było smutno. Nie każde dzikie zwierzę da się uratować.
Takie dzikie zwierzę wprowadza trochę zamieszania, zwłaszcza, kiedy mieszka w domu.

"Do was mamy prośbę. Jeżeli nie jest to absolutnie konieczne, nie próbujcie hodować dzikich zwierzaków w domu. To bardzo trudne zadanie, a miejsce dzikich zwierząt nie jest w naszych domach, tylko w lasach i łąkach. Zwierzak wychowany przez człowieka, który nie ma pojęcia, jak z nim postępować, nigdy nie wróci do natury, a z ludźmi nie będzie szczęśliwy. Dlatego, gdy znajdziecie jakiegoś zwierzęcego malucha, nie zabierajcie go ze sobą, zanim w stu procentach się nie upewnicie, że jest w tarapatach.
Niestety, większość młodych zwierząt zabierana jest z lasów, pól i łąk zupełnie bez powodu. Zwykle ich rodzice przyglądają się z ukrycia, jak zabieramy ich pociechę, i nie jest to ani dla pociechy, ani dla rodziców przyjemne. Jeżeli zwierzaka trzeba zabrać, to najlepiej oddać go do ogrodu zoologicznego. Tam pracują ludzie, którzy   na pewno będą w stanie lepiej mu pomóc niż my". [s. 340]

niedziela, 2 października 2016

Pokój

Tytuł oryginału: Room
Tłumaczenie: Ewa Borówka
Data wydania: 27 stycznia 2016
ISBN: 9788379996858
Liczba stron: 408


Uzupełnienie filmu, bo najpierw był film. Film mnie poruszył, książka jakoś mniej.
Podobno inspiracją dla tej książki była historia Josefa Frilzla.
Od razu wygooglowałam nazwisko tego pana.
Cóż, jakiś związek jest - więzienie kobiety i wykorzystywanie jej seksualnie. Nie ma drastycznych opisów gwałtu, opis ogranicza się do tego, że łóżko trzeszczy, słyszy to pięcioletni Jack.
Oczywiście sąsiedzi nic nie wiedzą, a wysoki żywopłot tłumaczą prawem do posiadania prywatności. W sumie nic w tym dziwnego, normalna osoba nie myszkuje sąsiadowi po kątach.
Książka nie dotyczy związku kazirodczego - Josef F. gwałcił córkę. Pomiędzy Starym Nickiem a główną bohaterką nie ma związku. Ot, facet porwał dziewczynę z ulicy.
Dużą rolę w książce odgrywa pięcioletni Jack. To on jest narratorem książki. To za jego sprawą mama wydostaje się z więzienia. Podobała mi się filmowa scena ucieczki. Obraz tym razem przemówił bardziej.
Niektórych drażnił język książki, mnie nie (dziecko - narrator, specyficzna pisownia niektórych wyrazów).
Książka jest dobra, nie jest to jednak najlepsza książka, jaką czytałam. Być może do niej wrócę - życie pokaże.


Niestety, takie historie dzieją się naprawdę. Nie wiadomo, ile poszukiwanych dziewczyn tkwi w takich więzieniach...

niedziela, 25 września 2016

Książki, które polecam [nie tylko] dzieciom

Data wydania: 2015
ISBN: 9788377632956
Liczba stron: 96
Bardzo lubię książki pana Wojciecha Mikołuszki.

"Przyroda nie zabiera nam czasu, ona nam go rozszerza" [s.92]

Autor opisuje 43 spotkania z przyrodą, jakie odbył ze swoimi dziećmi (sztuk 3).
W ciągu roku. Da się? Da się.

Książka jest bardzo fajna. Pokazuje, jak przyjemnie i pożytecznie można spędzać czas razem z dziećmi.
Czasem żałowałam, że pan Wojciech nie jest moim tatą. Z moim nie mogłam pozwolić sobie na takie wyprawy. Żałuję także, że najprawdopodobniej nie będę miała dzieci i nie będę mieć komu czytać i kupować takich książek.

A tak książka wygląda w środku. Przykładowe strony. Więcej niestety nie będzie ;)



Drugą przeczytaną przeze mnie w tym roku książką Wojciecha Mikołuszki jest książka "Wielkie pytania małych ludzi".
Data wydania: 28 maja 2014
ISBN: 9788326813429
Liczba stron: 117
Nie będę jej omawiać - wypisze tylko pytania dzieci, na które odpowiedział pan Wojciech. Trochę mniej podobały mi się ilustracje ( pozostałych książkach uważam, że są lepsze), ale mimo wszystko książkę polecam. Nawet dorośli nie znają odpowiedzi na niektóre zagadnienia.
Książka odpowiada na następujące pytania:

1. Czy pan naprawdę istnieje?
2. Jak wygląda NIC?
3. Dlaczego samochody jeżdżą?
4. Po co wymyślono czas?
5. Dlaczego woda w morzu jest słona?
6. Jak lew ma na nazwisko?
7. Dlaczego nie można samemu się połaskotać?
8. Dlaczego piana w coli opada, a w piwie nie?
9. Gdzie leci woda z sedesu z tą kupa i sikami?
10. Dlaczego były dinozaury?
11. Dlaczego śnieg jest biały, a lód przeźroczysty?
12. Dlaczego tęcza tworzy półkole?
13. Skąd się biorą nasiona kwiatów?
14. Jak powstały woda i Ziemia?
15. Dlaczego ludzie nie mają skrzydeł?
16. Jak działają czułki mrówek?
17. Dlaczego pomidor jest warzywem, skoro powstaje jak owoc?
18. Czy mech jest miękki, jeśli się go nie dotknie?
19. Dlaczego mówimy gęsia a nie kacza skórka?
20. Kto karmi smoka?
21. Po co żyjemy, skoro umieramy?
22. Dlaczego w czasie podskoku Ziemia nie ucieka nam spod nóg?
23. Co się myśli, jak się nie myśli?
24. Czy istniały ptaki zdolne pożerać małe dzieci?
25. Dlaczego panie nie mają wąsów?
26. Kto pierwszy włożył nogę do oceanu?
27. Dlaczego zimą mamy czym oddychać, a nie mamy zielonego pojęcia?
28. Dlaczego włosy się kręcą?
29. Co by się stało z Ziemia, gdyby wpadła do czarnej dziury?
30. Jak smakuje chmura?
31. Ilu ludzi było na początku i jakimi językami mówili?
32. Dlaczego muzyka wesoła jest wesoła a smutna – smutna?
33. Dlaczego kupa ptaka jest biała, a psa – czarna?
34. Dlaczego nie ma małych baobabów?
35. Dlaczego w wannie powstaje wir, gdy wypuszcza się wodę?
36. Po co człowiek ma temperaturę 36,6 stopnia?
37. Jak dinozaury radziły sobie z trąbami powietrznymi?
38. Dlaczego, żeby urodziło się dziecko wystarczy mama i tata i już nikogo więcej nie trzeba?
39. Czy można przejść pod łukiem tęczy?
40. Czy głowa kleszcza jest twardsza od młotka?
41. Dlaczego lekarstwa są niedobre?
42. Dlaczego ja muszę chodzić do fryzjera, a kot Tofik nie?
43. Dlaczego w ciemności nie widać kolorów?
44. Czy bliźniaki płaczą w tym samym momencie?
45. Co i jak widzi kameleon?
46. Po co kocurom są sutki?
47. Czy krew pachnie ładnie, czy brzydko?
48. Ile waży Ziemia?
49. Czy zwierzęta popełniają samobójstwo?
50. Co by było, gdyby nie było chorób?
51. Dlaczego naukowcy są mądrzy?


Zagadnienia są dobrze wyjaśnione. Szkoda tylko, że pamięć jest ulotna i trudno to wszystko zapamiętać.



środa, 21 września 2016

Sznurkowa historia

Data wydania: 2012
ISBN: 9788361824466
Liczba stron: 40


Historia zwykłego sznurka. Sznurek został kupiony w sklepie papierniczym przez sześcioletnią Mariannę. Dziewczynka obwiązała nim paczkę i wysłała dziadkowi. Jest to też opowieść o nie-potrzebnych rzeczach, które chowamy do szafy, bo a nuż kiedyś się przydadzą...

I o dzieciach, które potrafią starym rzeczom nadać nowe życie.

Ciekawie opowiedziana, ładnie ilustrowana książka dla młodszych dzieci.

poniedziałek, 19 września 2016

Góry, góry...

Tłumaczenie: Krystyna Palmowska
Tytuł oryginału: Into Thin Air
Data wydania: 23 września 2015
ISBN: 9788380491472
Liczba stron: 419

Ciekawa, a zarazem ciężka książka. Jest to relacja z wyprawy na Mount Everest w roku 1996. Dużo nazwisk i nazw poszczególnych partii (części Everestu) – Icefall, uskok Hilarego, itp.

Dlaczego ludzie wspinają się na Everest? 
- "Ponieważ istnieje" [Mallory]


Dawno, dawno temu kupiłam przewodnik po Nepalu (kolekcja Wyborczej, Podróże marzeń)
Nepal – było więc i o Evereście. Było o trekkingu. I tak sobie zamarzyłam, ze może kiedyś jakiś prosty szlak (o zdobyciu szczytu nie mam co marzyć). 
Książka „Wszystko za Everest” pozbawiła mnie złudzeń. Himalaje są bardzo niebezpieczne. A Everest nie wybacza najmniejszego błędu. 


„Mówię ci, rozpracowaliśmy problem dużego E, omotaliśmy tę górę. Zbudowaliśmy ‘żółtą brukowaną drogę’ do szczęścia aż na sam szczyt”. 
Taka droga niestety nie istnieje, a Góra srogo każe pyszałków. Gina tam i wytrawni wspinacze. Tacy, którym Everestu brakuje do zdobycia Korony Ziemi.
I Szerpowie giną w czasie wyprawy. 

„Żeby wejść na Everest trzeba być niezwykle zmotywowanym, lecz jeśli przesadzisz z siłą motywacji, narażasz się na śmierć. Co więcej, powyżej poziomu 7900 metrów granica między słusznym zapałem i lekkomyślną ‘gorączką szczytową’ staje się niebezpiecznie wąska. Dlatego też zbocza Everestu usłane są zwłokami alpinistów” [s. 245]
Nie bardzo rozumiem, jak można zrezygnować z wejścia, jeśli ma się tylko 100 m. do szczytu. Ale ja nie byłam na Evereście. Maksymalna wysokość, na jakiej byłam to około 2500 m.

„Sądzimy, ze ludzie płacą nam za to, żebyśmy podejmowali słuszne decyzje, ale tak naprawdę ludzie płacą nam za to, żeby dostać się na szczyt” [s.303]
Nie dziwię się, wybulić ~100 tys. $ i zrezygnować tuż przed szczytem...


„Przeciętni śmiertelnicy marzący o Evereście powinni mieć na uwadze, że jeśli w strefie śmierci sprawy przyjmą niekorzystny obrót – a wcześniej czy później zawsze się tak dzieje – nawet najlepsi przewodnicy świata mogą nie zdołać uratować im życia. Co więcej, jak pokazały wydarzenia tego roku [1996] najsilniejsi przewodnicy światowej sławy mogą nie być w stanie uratować nawet samych siebie. Czwórka moich przyjaciół zginęła nie dlatego, że system Roba Halla był wadliwy. Tak naprawdę nikt nie miał lepszego. Zginęli dlatego, że na Evereście, w zderzeniu z rzeczywistością nawet najlepsze systemy ulegają totalnemu załamaniu, mszcząc się na swoich autorach”. [s.363]
Jedną z najsmutniejszych części książki było to, jak ledwo żywi i piekielnie zmęczeni uczestnicy wyprawy natknęli się na (ledwo) żywych towarzyszy (np. Yasuko Namba) i podjęli decyzję o pozostawieniu ich na stoku.

O, w tym momencie rezygnuję ze wspinaczki. Mdli mnie od samego patrzenia. [Shrek, ja w dół patrzę ;) ]
źródło



czwartek, 15 września 2016

Cudaczek-Wyśmiewaczek

Znalezione obrazy dla zapytania cudaczek wyśmiewaczek
Wydawnictwo Siedmioróg
Data wydania: 2012
ISBN: 9788375689693
Liczba stron: 80

Bardzo chciałam powrócić do tej książki, przypomnieć ją sobie, ponieważ jako małej dziewczynce podobała mi się.
Jest to jedna z pierwszych samodzielnie przeczytanych książek.
Akurat byłam u dzieciatej koleżanki i chyba zachęciłam ją do wypożyczenia. Dziesięcioletniej dziewczynce spodobała się ta historia, zna fragmenty.

Uważam, że historia ma morał:
- przemiana dzieci, które postanawiają się nie złościć
- przemiana samego Cudaczka-Wyśmiewaczka i jego odkrycie, że ma serce. I że czynienie dobra jest przyjemnie.

Warto się zastanowić, czy w naszych włosach nie siedzi takie złośliwe licho i czy z nas dorosłych nie śmieje się do rozpuku. Bo złoszczenie, fochy to nie tylko domena dzieci. Dorośli krzyczą na ekspedientkę, ekspedientka strzela fochy na klientów, itp.
A najprzyjemniej takim stworkom powinno być na Wiejskiej i to niezależnie od układu sił przebywających tam ;)