Polecany post

Spis recenzji...

czyli porządek musi być! Jak już człowiek dłużej, niż rok prowadzi bloga, to może pogubić się, o jakiej książce pisał, a o jakiej nie.  Pos...

niedziela, 1 marca 2015

Podsumowanie lutego

Luty dobiegł końca. Jeśli chodzi o przeczytane książki - był to miesiąc średni. Dobry, jeśli chodzi o ilość, ale były to książki krótkie objętościowo. Ale też był to ciężki miesiąc - chorował mój kiciuś na niewydolność nerek. Niestety, nie dało się go uratować.
A oto spis:

Luty
17. Wielka księga bajek greckich. Ezop i inni – Michał Wojciechowski (red.) (247 s.)
18. Opowieść o Błękitnym Psie – Beata Majchrzak (96 s.)
19. Piegowate niebo – Dorota Suwalska (224 s.)
20. Dlaczego galaretka się trzęsie? Odpowiedzi na nietypowe pytania dzieci (159 s.)
21. Świat według Boba. Dalsze przygody ulicznego kota i jego człowieka – James Brown (278 s.)
22. Bezsenność Jutki – Dorota Combrzyńska-Nogala (83 s.)
23. Sto tysięcy kartek. Opowieść o Józefie Kraszewskim – Anna Czerwińska-Rydel (146 s.)
24. Nowe przygody grzecznego psa – Wojciech Cesarz (172 s.)
25. Fotel czasu – Anna Czerwińska-Rydel (143 s.)
26. Na szczęście mleko – Neil Gaiman (162 s.)/1710 s.
27. Zosia z ulicy Kociej. Na wakacjach – Agnieszka Tyszka (216 s.)
28. Zosia z ulicy Kociej Na zimę – Agnieszka Tyszka (208 s.)
29. Pan Popper i jego pingwiny – Richard Atwater, Florence Atwater (102 s.)
30. Historie, które napisało życie – Dorota Sumińska (152 s.)/2388 stron [rok 2015 – 6794 s.]


Wydawnictwo:WAM
Data wydania:2006
ISBN: 83-7318-677-8
Liczba stron: 247


Wielka księga bajek greckich wbrew pozorom nie jest książką tylko dla dzieci. Są dla wszystkich. Dorosły je inaczej odczyta, niż dziecko. A wydanie, które miałam w rękach jest poważne. Żadnych obrazków. Książka składa się z trzech części. Wstęp, właściwe bajki i zajmujące tyle samo objętości omówienie bajek. Bohaterami tych bajek są zwierzęta, które posiadają ludzkie cechy. Bajki te stały się inspiracją dla innych pisarzy - Jean de la Fontaine i wielu innych.
Mówimy o bajkach, więc może bajeczka?


Lis i Bocian

Lis chcąc spłatać figla bocianowi podał mu zupę na płytkim talerzu. Zachwalał ją raz po raz zanurzając pysk w aromatycznym płynie:
- Co o niej powiesz drogi bocianie?
- Nic. Talerz jest zbyt płaski i nie mogę zanurzyć w zupie dzioba. Nie zjadłem ani kropelki. 
Już podczas tego przyjęcia bocian zastanawiał się, jak zrewanżować się lisowi. Pomyślał i zaprosił lisa na obiad. Podał też zupę, ale w swoim ulubionym, wysokim, wąskim szklanym dzbanku, który miał szerokie dno, a wąski otwór u góry. Bocian zjadł smaczną zupę ze swojego dzbanka, a lis bezskutecznie usiłował włożyć głowę do wąskiego otworu.
- Smakuje ci drogi lisie? - zapytał bocian
- Nie mogę jej dosięgnąć, aby skosztować!
- Och, wielka szkoda! - odpowiedział bocian
Morał: Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.



Bardzo też podobała mi się bajka "Hermes i drwal". O drwalu i trzech siekierach.


Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 2013
ISBN: 9788324523399
Liczba stron: 93


Inną książką, po którą sięgnęłam jest "Opowieść o Błękitnym Psie, czyli o rzeczach trudnych dla dzieci". Zainspirował mnie tytuł i okładka. Książka jest o chorobie, inności i cierpieniu. Chyba każdego z to nas dotyka. Nie chodzi tu o takie choroby jak angina czy grypa...
Bohaterzy opowiadań? Niewidoma Basia, Staś, który ma trudności w nauce i sporcie, Tomek (podejrzewam, że chory na zanik mięśni), Zosia, która w wypadku straciła nogę.
Wszystkie opowiadania łączy Błękitny Pies.
 Jak wyjaśnić dziecku dlaczego choruje? Dlaczego to on, albo dlaczego kolega jest inny? Ta książka może pomóc w trudnych rozmowach. Nie gwarantuję, że na pewno pomoże. Bo nie ma jednego wzorca takiej rozmowy. Ale autorka jest psychologiem i bywa w hospicjum. Takich trudnych rozmów odbyła niemało.

"Moja praca bywa bardzo trudna. Powinnam wiedzieć, jak pomóc innym w ich problemach, ale nie zawsze tak się dzieje. Czasami brakuje mi mądrych słów. Czasami jest mi ciężko i smutno. I wtedy przychodzi do mnie Błękitny Pies, wielki, miękki i włochaty, pachnący gumą balonową i opowiada mi moje historie. A on - mój drogi czytelniku - zawsze mówi to, co najbardziej jest nam potrzebne". 

Oj, każdemu przydałby się czasem taki Błękitny Pies. 

Przepraszam, znowu bez ocen. Nie lubię oceniać. I nie zawsze mam na to ochotę. 
Ale w tym miesiącu nie przeczytałam złych książek.  Mam wątpliwości co do Neila Gaimana. Jego powieść "Ocean na końcu drogi" średnio mi się podobała.  Ale autorowi nie powiedziałam jeszcze "nie". Wiem, że sięgnę po "Koralinę". Koralina znalazła się w propozycjach lektur dla najmłodszych (szkoła podstawowa). Podejrzewam, że niesłusznie. Że bardziej pasowałaby do gimnazjum. Ale gdy ją przeczytam - to się przekonam. 

Tłumaczenie: Piotr.W.Cholewa
Tytuł oryginału: Fortunately, the Milk...
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 
6 listopada 2013
ISBN: 
9788364297090
Liczba stron: 160


"Na szczęście mleko" to zakręcona książka. O czym mówi? Mama wyjechała, ojciec został w domu z dwójką dzieci. Rano okazało się, że w lodówce nie ma mleka, a płatków śniadaniowych bez mleka (przynajmniej według bohaterów) zjeść się nie da. Ojciec idzie do sklepu, i...
Ech, c
hciałabym, żeby mój ojciec umiał tak opowiadać!Żeby zwykłą wyprawę do sklepu zamienił w niesamowitą przygodę, w czasie której można spotkać statek kosmiczny, kosmitów, zostać porwanym, spotkać niesamowite, dziwne stwory i uratować (wszech)świat.Brawa dla ilustratora tej książki! A jest nim Chris Riddel.

Wszystkie książki oprócz "Świat według Boba" pochodzą z biblioteki.


niedziela, 22 lutego 2015

O trudnych tematach dzieciom...

Zaniedbałam ostatnio bloga. Wizyta siostrzeńca, choroba kotów, śmierć kota...
A czytam sporo, ostatnio "Ziemiomorze" naprzemiennie z innymi książkami.
Jestem już po trzecim tomie, i wiem, że przeczytam kolejny.

Od czasu do czasu jednak napisać coś wypada.

Czy powinno się o trudnych tematach rozmawiać z dziećmi? Powinno, ale umiejętnie. Trudnych tematów się nie uniknie. Nie żyjemy w świecie zamkniętym. Dziecko usłyszy coś w telewizji, autobusie, od rówieśnika...
Wielu autorów próbuje poruszyć tę tematykę w książkach. W ostatnim miesiącu przeczytałam dwie takie książki. Pierwszą z nich są "Opowieść o Błękitnym psie, czyli o rzeczach trudnych dla dzieci". Książka mówi o niepełnosprawności, inności.Bohaterami tej książki są między innymi niewidoma Basia, Zosię, która straciła nogę i niepełnosprawny (podejrzewam, że chory na zanik mięśni) Tomek. Na razie nie napiszę o tej książce.

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura
Data wydania: 23 sierpnia 2012
Liczba stron: 84



Powiem o drugiej. Jest to druga książka Doroty Combrzyńskiej-Nogali i druga z cyklu Wojny dorosłych - historie dzieci. Książka ma tytuł "Bezsenność Jutki".
Jutka jest dziewczynką i mieszka razem z ciocia i dziadkiem w łódzkim getcie. Litzmannstadt - tak brzmi nazistowska nazwa Łodzi.
 Podejrzewam, że Jutka -w przeciwieństwie do Chmurki - jest postacią fikcyjną. Symbolizuje dzieci mieszkające w łódzkim getcie. Jutka ma kolegów, z którymi bawi się i kłóci. Ma dziadka, który opowiada historie i robi na drutach.
Oczywiście, chodzi głodna.
Przez teren łódzkiego getta przebiega linia tramwajowa. Niektórzy ludzie z tramwaju wyrzucają dzieciom paczki z jedzeniem. Jutka z kolegą wybiera się tam. Z getta widać stronę aryjską. Jutka widuje mieszkającą po drugiej stronie muru rówieśniczkę - polską dziewczynkę, "zaprzyjaźnia" się z nią.

Nie miałam pojęcia o  takim wydarzeniu, jak "wielka szpera". Tzn. wiedziałam o masowych wywózkach z getta. Jak widać i z książek dla dzieci można się o czymś nauczyć ;) . Ostatnia strona zawiera adnotację o nim. W czasie szpery Jutka z ciocią ukrywają się w piwnicy - schowku.
Jutka ma dziadka, który opowiada bajki. I pomaga Jutce oraz jej cioci Esterze wydostać się z getta.
Wiem, że bohaterzy są fikcyjni. Ale chciałabym, żeby autorka pociągnęła tę historię dalej i opowiedziała o losach dziadka. Nie został wywieziony w czasie szpery. Udało mu się zorganizować ucieczkę Jutki.

Książkę polecam. Jeśli ktoś się waha - niech przeczyta najpierw sam, w końcu to tylko 84 strony i wtedy zdecyduje, czy można podać dziecku.

wtorek, 10 lutego 2015

Nagroda

Nagroda. Przyjemnie jest je dostawać, prawda? Do bloggera roku na razie nie aspiruję, za cienkie pióro. Ale za pięć lat - kto wie ;) ? To chyba jest najważniejsze wyróżnienie, jakie może otrzymać blogger. Ale są i inne wyróżnienia. Może mniej ważne.Nie mające takiej rangi. Nie wiążące się z żadną nagrodą. Jedną z takich nagród jest  Liebster Blog Award. Co to takiego? Jak wyczytałam w internecie -

„Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w  ramach uznania za dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”.



Ja zostałam nominowana przez Karolinę z Krainy słów. Dziękuję. Oto odpowiedzi na pytania:

1. Jaki jest twój ulubiony zespół
Lubię stare, polskie zespoły. Np. Stare, Dobre Małżeństwo, Czerwone Gitary. Ale słuchałam też i ostrzejszej muzyki - Guns NRoses. 


2. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?Znajdzie się kilka. Dużo zależy od pogody, nastroju. Lubię kolędy. Piosenki Wójcickiego - "Miejcie nadzieję", np.
Bardzo spodobała mi się piosenka "I dream a dream". Słucham jej, jak mam chandrę.


3. Czy masz ulubiona serie książek?
Opowieści z Narnii
Harry Potter
Zwiadowcy
Magiczne drzewo (nie wiem czemu ;) )


4. Co sądzisz o 50 twarzach Greya?
Nic nie sądzę. Nie wiem, czy mogę wypowiadać się o książce, której nie czytałam. O książce oczywiście słyszałam. Przeważają opinie negatywne. Ze względu na tematykę raczej nie sięgnę.
W swojej czytelniczej karierze miałam okres, kiedy czytałam literaturę niższych lotów, np "Noc żywych krabów". Jakiś erotyk też się zdarzył. 

5. Lubisz czytać polskich autorów?
Tu też mam braki. Nie ciągnie mnie do Kalacińckiej, Grocholi, Masłowskiej. Tej ostatniej czytałam jedną książkę - "Kochanie, zabiłam nasze koty". Bez rewelacji. Planuję sięgnąć po Miłoszewskiego. Byłam na spotkaniu z nim organizowanym przez moją bibliotekę. Gość fantastycznie opowiada. Na to spotkanie poszłam ze znajomą, wielbicielką skandynawskich kryminałów i mającą alergię na polskie książki. Sprawiłam, że po części ta alergia jej przeszła.
 Ale czytam polskich autorów dziecięcych - Andrzej Maleszka, Grzegorz Kasdepke, Anna Czerwińska-Rydel.


6. Czy masz jakieś swoje ulubione wydawnictwo?
Nie mam, ale kilka wydawnictw chcę wyróżnić.
a) Wydawnictwo Media Rodzina za cykl o Harrym Potterze
b) Wydawnictwo Akapit Press za Jeżycjadę Małgorzaty Musierowicz
c) Wydawnictwo Znak za cykl "Magiczne drzewo" i za książki Szymona Hołowni
d) Wydawnictwo National Geographic. Większość książek, które miałam w ręku zasługują na 10 gwiazdek za samo wydanie.
e) Nasza Księgarnia - też może być. 


7. Lubisz czytać klasykę?
Lubię, ale niestety - mam w tym względzie trochę zaległości. Cała rosyjska klasyka leży.


8. Wolisz seriale czy filmy?
Filmy. Staram się nie oglądać seriali. Mam epizody z serialami. PRzez pewien czas, do 2014 roku oglądałam dwa seriale - Klan  (przyznaję się) i Na dobre i złe. W styczniu 2014 roku zakończyłam swoją przygodę z "Klanem". Uważam, że zdrada powinna być ewenementem, a nie normą. Tymczasem w serialach ze świecą szukać męża wiernego żonie. Dobija mnie to, że jedna serialowa bohaterka śpi z całą obsadą.
Na razie jeszcze "Na dobre i złe" zostało. Ciekawe, na jak długo ;)
Postanowiłam nie oglądać seriali, gdy zaczęły masowo pojawiać się w telewizji. Nie chcę pół życia spędzić przed telewizorem, przełączać telewizor z pierwszego programu na drugi, z drugiego na Polsat. Przyznaję jednak, że jeden wybrany serial może być dla człowieka po męczącym dniu odprężeniem.


Inną kategorią są seriale mające pewne ramy, ograniczoną ilość odcinków. Np. Alternatywy 4, itp.

Oglądam filmy, ale trudno było mi wyrobić "normę" 52 filmy w roku ;)


9 Wolisz kupować książki czy wypożyczać?
Kupować ;) 
Wiadomo - fajnie jest mieć książkę na własność. Niestety, częściej wypożyczam. Książki kosztują, a czytam sporo. 

10. Gdybyś mogła wybrać jedną rzecz, którą mogłabyś robić w życiu co to by było?
Praca w bibliotece. Na razie niezrealizowane marzenie ;)

11. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
Sałatka owocowa
I POMIDORY! Cierpię na nietolerancję laktozy. W dzieciństwie nawet z polędwicy wydłubywałam białe kawałki. Ale pomidory lubiłam i  jadłam zawsze :D


Większość blogów, które obserwuję (o ile nie wszystkie) takie nominacje dostawała. Niektóre po kilka razy. Więc...


Wyłamię się, i nikogo nie nominuję.  Ale podam pytania:

1. Jakie trzy książki wywarły na Tobie największe wrażenie?
2. Którego ze współczesnych autorów chciałabyś/chciałbyś poznać?
3. Pierwsza, przeczytana samodzielnie książka, którą pamiętasz.
4. Na co – oprócz książek wydałbyś/wydałabyś milion złotych?
5. Co robisz, żeby jak najszybciej poprawić sobie humor? 
6. Jakie zwierzę najbardziej lubisz i dlaczego? 
7. Jeśli nie musiałabyś/musiałbyś martwić się o pieniądze, co robiłabyś w życiu? 
8.Jakie są Twoje trzy ulubione filmy?
9.  Podaj kilka swoich ulubionych blogów
10. Czytnik czy tradycyjna książka? Zalety i wady obydwu. 
11. Jedna z rzeczy, która Cię przeraża to…

Jeśli ktoś chce odpowiedzieć - proszę. Niech zostawi komentarz, a ja obiecuję. Odwiedzę blog i postaram się skomentować.

wtorek, 3 lutego 2015

Cała Polska czyta dzieciom

Znacie serię? Może niektórzy z was ją mają. W tym roku postanowiłam się z nią zapoznać, ponieważ nie wszystkie książki z tej serii są mi znane. Część czytałam. Wielu nie znam. Wstyd mi, że nie czytałam Ronji, ani żadnej książki  M. Endego.  Może niektóre z książek sobie przypomnę? Mgliście pamiętam "Ferdynanda Wspaniałego". Chciałabym też jeszcze raz sięgnąć po "Książkę nad książkami".
Kolekcja Cała Polska czyta dzieciom
  1. Emil ze Smalandii, Lotta z ulicy Awanturników, Astrid Lindgren
  2. Wielkie czyny szympansa Bajbuna Mądrego, Kamil Giżycki (2015 rok)
  3. 35 maja, Erich Kästner (2015 rok)
  4.  Momo, Michael Ende
  5.  8 + 2 i ciężarówka, Anne-Cath. Vestly (2015 rok)
  6.  Słoń Birara, Antoni Ferdynand Ossendowski (2015)
  7. Diossos, Witold Makowiecki (2015 rok)
  8. Kraksa, Jerry Spinelli (2015 rok)
  9. Pan Popper i jego pingwiny, Florence i Richard Atwater (2015 rok)
  10. Ferdynand Wspaniały, Ludwik Jerzy Kern
  11. Matylda, Roald Dahl (2015 rok)
  12. Przygody Sajo i małych bobrów, Grey Owl (2015 rok)
  13. Most do Terabithii, Katherine Paterson
  14. Czarnoksiężnik z Archipelagu, Ursula K. le Guin (2015 rok)
  15. Baśnie z dalekich wysp i lądów, Wanda Markowska, Anna Milska
  16. Serce, Edmund de Amicis
  17. Moje drzewko pomarańczowe, José Mauro de Vasconcelos
  18. Bajki wierszem polskich autorów (2015 rok)
  19. Książka nad książkami, Anna Kamieńska
  20. Zabić drozda, Harper Lee
  21. Bajki filozoficzneMichel Piquemal
  22. Podróże furmana Szejtroczka, O gajowym Chrobotku i jeleniu wietrzniku, Vaclav Ćtvrtek
  23. Ronja, córka zbójnika, Astrid Lindgren (2015 rok)
Więcej o inicjatywie i serii jest tutaj.

poniedziałek, 2 lutego 2015

{Nie) pamiętam tytuł(u)...

Chyba każdy ma taką książkę, którą przeczytał we wczesnym dzieciństwie/młodości. Książkę, której utkwił fragment fabuły. Pamięta się jeden epizod. Ale nie pamięta się autora, tytułu. I niektórzy poruszą niebo i ziemię, aby przypomnieć sobie, o jaką książkę chodziło. Ja też tak miałam. Myślałam o książce, którą przeczytałam w 4-5 klasie. Czyli jakiś czas temu. W dobie Internetu jest to proste. Wystarczy zapytać na jakimś forum. Odważyłam się. W końcu ile można się męczyć? Ponad rok próbowałam sama odszukać, bez efektu.

Co pamiętałam?
Bohaterka – dziewczyna, biedna. Jest taki fragment, że przychodzi pani z jakiejś instytucji z dotacją na renowację obuwia/kapci. Bohaterka boi się zgłosić, ale pani po obejrzeniu butów uczennic mówi, że jej to się należy. Dostaje dofinansowanie.
– dziewczyna jest roztrzepana. Książka rozpoczyna się tym, że dziewczę czesze się do szkoły i zostaje na głowie niesforny kosmyk. Obcina go. Na drugi dzień żałuje tego, bo właśnie tego obciętego kosmyka jej brakowało.
– wymyśla sobie chłopaka Frediego (??), później spotyka chłopaka o takim imieniu. Zakochują się w sobie.
– dziewczyna jest prymuską, boi się stracić stypendium. W dawnym regulaminie szkoły jest zapis, że trzeba prosić o pozwolenie na wyjście do kina. Pisze podanie do nauczyciela/dyrektorki. Ta jej odpisuje: „Oczywiście głuptasku, że możesz iść do kina”
– na końcu chłopak zaprasza ją na bal. Chyba bal nie dochodzi do skutku, ponieważ chłopak dostaje powołanie do wojska. Wojna ??


Myślałam, że akcja książki toczy się w kraju skandynawskim. Pomyliłam się. To Węgry.
Wiedziałam, że akcja książki toczy się na początku XX wieku. Bardziej obstawiałam I wojnę. Okazało się, że była to II wojna światowa.
Dowiedziałam się tego na stronie Małgorzaty Musierowicz. A jaka to książka?
Tłumaczenie: Anna Rak
Tytuł oryginałuBezzeg az en idomben
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 1974
Liczba stron: 224


Ach, marzę, żeby jeszcze raz przeczytać! Kiedyś mi się podobała. Chociaż raczej jej nie odkupię od kogoś.

sobota, 31 stycznia 2015

Podsumowanie stycznia





Styczeń


1. Burka miłości – Reyes Monforte (332 s.)
2. Zabić drozda – Harper Lee (390 s.)
3. Zorkownia – Agnieszka Kaluga (288 s.)
4. Dlaczego żyrafa ma długa szyję – o.Leon Knabit (36 s.)
5. Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka – Sue Townsend (478 s.)
6. Co czytali sobie, gdy byli mali – Jarosław Mikołajewski, Ewa Świerżewska (320 s.)
7. Niebo w kolorze indygo – Anna Jaklewicz (256 s.)
8. Niezgodna – Veronica Roth (350 s.)
9. Kot kameleon – Joanna Wachowiak (140 s.)
10. Martynka. Twoje dobranocki: 16 fascynujących opowiadań (320 s.)
11. Ciotka Sass i inne opowieści świąteczne – Pamela Lyndon Trawers (111 s.)
12. Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe – Szymon Hołownia (139 s.)
13. Magiczne drzewo. Cień smoka – Andrzej Maleszka (516 s.)
14. Zbuntowana – Veronica Roth (366 s.)
15. Gdzie jest Fizia – Grzegorz Korwin-Szymanowski (198 s.)
16. Prawo do życia bez kompromisu – Bogdan Chazan, Maciej Mϋller (166 s.)
Razem: 4406 stron


Było nieźle, choć w tamtym roku było o ~1000 stron lepiej. Ale nie mam
prawa narzekać.  W tym miesiącu zaczęłam przygodę z trylogią "Niezgodna". Teraz czekam, aż ktoś do biblioteki zwróci ostatni tom. 

Wszystkie książki oprócz "Zabić drozda" wypożyczyłam z biblioteki. Część książek zrecenzowałam na Lubimy czytać, część tutaj.  O niektórych książkach nie będę pisać. Ilość wystawianych opinii kształtuje się u mnie mniej więcej 50%/50%. 

Wydawnictwo: Znak
Data wydania6 października 2014
ISBN: 9788324032334
Liczba stron: 140

Przeczytałam kolejną książkę Szymona Hołowni. Dzisiaj mogę powiedzieć. Przeczytam wszystko, cokolwiek napisze. Do niektórych rad zawartych w książce stosuję się - np staram się Bogu dziękować za drobne rzeczy. Niektóre wydają mi się dziwne, np. sporządzanie olejka radości/błogosławieństw.
Polska jest krajem, gdzie większość ludzi deklaruje wiarę w Boga. Jest to też - według Szymona Hołowni - najbardziej antyklerykalny kraj świata. A autor podróżował niemało. I muszę spróbować po obudzeniu powtarzać sobie  "Jestem królem" :)
Jednym z zalecanych ćwiczeń jest "Codziennie rano i wieczorem stań przed lustrem i zadaj sobie pytanie, czy ktokolwiek widząc ciebie, zechce dziś (zechciał dziś) lepiej żyć?"

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 
20 października 2013
ISBN: 
9788324523726
Liczba stron: 320

Co mogę powiedzieć o książce "Martynka"?  Wiele o tej książce słyszałam. 
Wypożyczyłam wypasiony egzemplarz - 16 historii.  Mam dylemat, jak ją ocenić. Wydanie, ilustracje - 10 gwiazdek. Książkę polecam do wspólnego czytania z dzieckiem. Ja dałam radę przeczytać w jeden dzień. Dziecku lektura może zająć więcej czasu - w książce tekstu jest sporo. Lubię literaturę dziecięcą. Niemniej jednak wyrosłam z Martynki. Dlatego książkę oceniam 7/10 (albo 5, jak ktoś sześciostopniową skalę woli). 
Wydawnictwo: BIS
Data wydania: 15 października 2014 
ISBN: 978-83-7551-403-2
Liczba stron: 140
"Kot kameleon" to kocia książka. Sama mam w domu te stworzenia. Więc jeśli książka opowiada o kocie z dużym prawdopodobieństwem po nią sięgnę. Tak samo jak po książki mówiące o sytuacji kobiet w islamie.
"Kot kameleon" opowiada o dziewczynce, która przyjeżdża na kilka do niezbyt lubianej babci. W dodatku tata przez pomyłkę zabrał jej torbę z zabawkami. Natalia sądzi, że będzie się nudzić. "Tu nie ma zabawek, telewizora, konsoli. Ani żadnych dzieci! Więc niczego nie mam". Czy rzeczywiście aby miło spędzić czas potrzebny jest telewizor lub konsola do gier?  Babcia zabiera ją na strych. Jest tam wiele tajemniczych rzeczy. Część z nich związana jest z dzieciństwem mamy Natalii. Dziewczynka przymierza znajdujące się kapelusze. Znajduje szkiełko-witrażyk od ulubionej lamy mamy. Dzięki kolorowemu szkiełku i wyobraźni świat nabiera innych barw.
A kot? Jest obecny w książce, i to niejeden.

Plany na luty: Przeczytać 5 książek ze stosika. Jadę na prolongatach, a bez końca tak się nie da. Biblioteka nagli!








piątek, 30 stycznia 2015

Książki z dzieciństwa

Dawno przestałam być dzieckiem.
Do szkoły podstawowej uczęszczałam w okresie przełomu. Gdy szłam do zerówki był jeszcze PRL. Gdy kończyłam ósmą klasę było już po pierwszych wolnych wyborach. W liceum bez problemów wyjechałam do Francji. Problemy z otrzymaniem paszportu są więc dla mnie abstrakcją. Nawet stanu wojennego nie pamiętam.
PRL kojarzy mi się z dzieciństwem. Ze sprzedażą butelek (zawsze było parę groszy dla siebie), z zabawami w piwnicy, czy na łące. I z książkami. Z serią "Poczytaj mi mamo" i paroma innymi.
Niedawno wpadła mi w ręce urocza książka. O dziwo - w dziale dziecięcym. Miałam nic nie wypożyczyć, ale - jak to zwykle bywa - wypożyczyłam.

Wydawnictwo: Egmont Polska Sp. z o.o.
Data wydania: 16 kwietnia 2014
ISBN: 9788323760832
Ilość stron: 320

Książka jest napisana w formie wywiadu. Wiele z tych osób znam.

 Plusem książki są reprinty bardzo dawnych wydań, które pamiętam z dzieciństwa, a które obecnie są często niedostępne. Wydania, które miałam, ale zaginęły, bądź je oddałam. Chętnie wszystkie skopiowałabym tutaj, ale jest coś takiego, jak prawa autorskie.Pokażę tylko wybrane."




Dzisiejsze czasy szczycą się wieloma wynalazkami. E-booki, audiobooki. Tymczasem powtórzę za Grzegorzem Turnau. Audiobook to nie jest wynalazek dzisiejszych czasów. Audiobooki są stare, starsze niż ja. Ja jako dziecię uwielbiałam słuchać bajek na płytach winylowych, Adapter jeszcze mam. Większość płyt się nie zachowała. Teraz tylko nośnik jest inny. Płyta CD, odtwarzacz MP3.

Zadziwiające jest to, że jedna książka może być wielbiona i nienawidzona. Tak jest np. z książką "Słoneczko". To moja ukochana książka. Nie tylko moja. Niektórzy z rozmówców również lubią tę książkę. Ale są i tacy, którzy jej nie znoszą. Julia Hartwing w wywiadzie mówi "Przyczyny, dla których książka trafia do nas lub nie ocierają się o tajemnicę". (s.113).


Warto wybrać się na na Antarktydę. Jeśli ktoś tam kiedyś będzie - może odszuka zakopany tam przez Marka Kamińskiego egzemplarz "Mistrza i Małgorzaty"?

Wiele razy byłam świadkiem dyskusji o tym co jest lepsze. Książka, czy tablet. Cóż, tablet ma swoje zalety. Ale za Kazikiem powtórzę: "Ktoś mówi, ze w tablecie można przewieźć 1200 książek, a w walizce, tak normalnie tylko trzy. No, ale przecież nikt nie przeczyta 1200 książek na wakacjach, ale trzy - owszem" (s. 241).

Jeszcze jedno. Nie pozbywajmy się pochopnie książek z dzieciństwa/młodości. Niektórzy z rozmówców uczynili to (np. himalaistka Anna Czerwińska) i teraz tego żałują.

Książkę polecam.