środa, 12 kwietnia 2017

Dziewczyny z Solidarności

Data wydania: 10 października 2016
ISBN: 9788324034642
Liczba stron: 366


"Demokracja to jeden z najgorszych ustrojów, ale dotychczas nie wymyślono lepszego" [Churchill]


Bałam się tej książki, bałam się że jest za bardzo polityczna. Że jest jednostronna. Że wszystko będzie czarne albo białe. Ale przeżyłam pozytywne zaskoczenie.
Bohaterki książki - niektóre z nich są bardzo znane :)
1. Joanna Wojciechowicz
2. Beata Górczyńska-Szmytkowska
3. Joanna Gwiazda
4. Olga Krzyżanowska
5. Janina Wehrstein
6. Izabella Cywińska
7. Jadwiga Staniszkis
8. Hanna Grabińska
9. Izabella Lipniewicz
10. Jadwiga Chmielowska
11. Elżbieta Regulska-Chlebowska


Zaletą książki jest to, że nie jest jednostronna. Owszem, podkreślone jest to, że komunizm to zło, ale już sam Lech Wałęsa jest różnie oceniany. Chyba tylko raz pada nazwa "Agent Bolek".

Tak samo decyzja Mazowieckiego o polityce grubej kreski.

Sama uważam, że czołowych dygnitarzy trzeba było ukarać, być może teraz w Polsce byłoby lepiej. Ale trzeba było to zrobić w roku 1991, teraz już jest za późno na rozliczenia.


Różnie potoczyły się losy bohaterek. Niektóre teraz stoją po stronie KOD, a nie były tam, gdzie kiedyś było ZOMO - jak to stwierdził w 2006 roku {???} jeden z polityków [„My jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam gdzie stało ZOMO”].


Bardzo podobało mi się to, że autorki swoimi wspomnieniami sięgają do dzieciństwa. Niektóre z nich mają bliskich zamordowanych na polecenie Stalina w Katyniu.

No i było zabawnie. Podobało mi się stwierdzenie, że rozwścieczona kobieta z parasolką bywa groźniejsza od mężczyzny z pistoletem. I wcale nie mam na myśli czarnych marszów.

Polecam!