czwartek, 29 czerwca 2017

Nostalgia anioła

Wydawnictwo Albatros
Data wydania: 17 października 2003
ISBN: 8373591001
Liczba stron: 366

Zawiodła mnie trochę ta książka, choć niewątpliwie zamysł autorki jest ciekawy.
Sąsiad - pedofil. Zgwałcona i zamordowana dziewczynka. Z góry obserwuje jak rodzice i rodzeństwo usiłuje poradzić sobie z tą traumą. Jest to trudniejsze, ponieważ nie odnaleziono ciała.
Parę rzeczy popsuło jednak odbiór lektury. Wymienię dwie najważniejsze.


1. Nie podoba mi się, że pedofil - recydywista został nieschwytany. Facet powinien gnić w pierdlu, a nie nadziać się na sopelek. Nieudolność amerykańskiej policji?
2. 
Zdenerwował mnie motyw spadnięcia  i powrotu Susie na ziemię. Nie podoba mi się, co robi Sue podczas powrotu. Zamiast pojednać się z rodzicami, uspokoić ich i powiedzieć im, gdzie sąsiad krył jej zwłoki - uprawia seks z byłą sympatią.

Nie podoba mi się wizja Nieba opisana przez autorkę. Według mnie nie było to Niebo, a coś pomiędzy.  Czyściec? Nie wiem.  Niebo to jest stan szczęścia, a Sue nie jest szczęśliwa. 

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Filmowo - Współlokatorka


Swego czasu oglądałam film Sublokatorka [Single White Female,1992], 


źródło


teraz zetknęłam się z filmem "Współlokatorka" [The Roommate, 2011].


źródło


Scenariusz jest w zasadzie taki sam. Do miłej dziewczyny wprowadza się inna koleżanka. 

Na początku miła. Potem okazuje się, że to psychopatka, schizofreniczka, która nie bierze leków i tą drugą chce zawłaszczyć. 
Może to głupie, ale w tych filmach bardziej szkoda mi zwierząt, niż ludzi. W "Sublokatorce" żałowałam małego labradorka wyrzuconego z balkonu,

we "Współlokatorce" małej kotki, która ta zdzira [w tle] włożyła do pralki automatycznej.

źródło
Można sobie darować. 

sobota, 24 czerwca 2017

Wyrzutki

Wydawnictwo Jaguar
Tytuł oryginału: Brotherband: The Outcast
Tłumaczenie: Zuzanna Byczek
Data wydania9 maja 2012
ISBN: 9788376861173
Liczba stron: 480


Johna Flanagana znam z serii "Zwiadowcy". Serii, która niesamowicie mnie wciągnęła.
Z serią "Drużyna" planowałam zapoznać się od dłuższego czasu. Skontrum w bibliotece skłoniło mnie do zaopatrzenia się w kilka książek. I wybrałam właśnie Flanagana.


Akcja książki toczy się we Skandii. Mamy więc i Eraka.
Oraz grupę młodych ludzi, którzy mają odbyć szkolenie. Zostają podzieleni na trzy drużyny i rywalizują ze sobą.
Nie wszystkie drużyny przepadają za sobą - szef Rekinów nie lubi Czapli, zwłaszcza jej szefa - Hala, w połowie Skandianina, w połowie Aralueńczyka. Wyniknie z tego kilka problemów.

No i jest Andomal, największy i najświętszy skarb Skandian. Jest on pilnie strzeżony w świątyni. Warta przy świątyni i strzeżenie Klejnotu jest zaszczytem.
Zaszczytem i nagrodą. Zwycięska drużyna ma objąć wartę przy świątyni.
Niestety - chłopcy są młodzi, niedoświadczeni i zmęczeni trwającym kilka miesięcy szkoleniem i zawodami pomiędzy drużynami, więc warta przy świątyni nie będzie prosta. Chłopcy popełnią kardynalny błąd, za który i przyjdzie drogo zapłacić.

"Zwiadowców" czytało mi się lepiej, ale i ten tom mnie wciągnął na tyle, że sięgnę po następne.