niedziela, 5 czerwca 2016

O niepełnosprawności...


Wydawnictwo Dwie Siostry
Data wydania: 2008
ISBN: 9788392280767
Liczba stron:127


"[...] po sobocie i niedzieli nie powinno być jeszcze poniedziałku. Powinna być jeszcze poniedziela, a dopiero potem poniedziałek" [s.37]

Książka przedstawia świat z punktu widzenia niewidomej dziewczynki Konstancji.
Trudno jest mi ocenić tę książkę, ponieważ nie znam nikogo niewidomego ani słabo widzącego. Wiem jednak, że inne jest postrzeganie świata osoby, która straciła wzrok w wieku 5 czy 10 lat; inne jest postrzeganie świata osoby, która straciła wzrok jako osoba dorosła; a jeszcze inne osoby niewidomej od urodzenia.
Konstancja jest niewidoma od urodzenia.
Nie znamy jej wieku - uważam to za minus książki. Sądzę, że jest w wieku wczesnoszkolnym.
Konstancja przekręca słowa, mówi "bilitowany" zamiast habilitowany. Ma trudności ze zrozumieniem niektórych powiedzeń / związków frazeologicznych. Nie wie np. co to jest skórka pomarańczowa (chodzi tu o cellulit). Nie wiem, z czego to wynika - niepełnosprawności, czy wieku dziewczynki.
Rodzice Kostki są rozwiedzeni, ale Kostka spotyka się z ojcem.
Tu jest wytłumaczone, że niektórym dorosłym źle się razem mieszka.

Książka jest skromnie ilustrowana, ilustracje to cienie / ciemne kształty. Ze względu na tematykę książki oceniam to na plus.


Fragment rozmowy mamy i Kostki po wyjściu z pociągu:

"- Mamulina?
- Słucham.
- A dlaczego ta pani, która dała mi ciastko, mówiła o mnie "biedactwo"?
- Nie mam pojęcia, Konstancjo"
[s.120]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz