piątek, 5 sierpnia 2016

Nieobecny lipiec...

Nieobecny lipiec. Żadnego postu.
Najpierw złapałam wirusa komputerowego, potem siadł mi procesor. Poza tym wizyta rodziny. Siostra, chrześniak, ciocia. W dostępie do komputera przegrywałam z siostrą i dziesięciolatkiem. Ale znalazłam trochę czasu na czytanie. Wprawdzie nie jest to zbyt imponujący wynik, zwłaszcza, jesli idzie o ilość przeczytanych stron. Ale źle też nie jest. Przeczytałam jedną, nieznaną mi do tej pory książkę Astrid Lindgren. Postąpiłam zgodnie z zasadą "najpierw książka, potem film" (choć nie zawsze tak postępuję) i sięgnęłam po "Wielkomiluda" znanego także jako "BFG". Przeczytałam kolejną książkę Frances Hodgson Burnett (napis romans trochę mnie zraził, ale postanowiłam zasugerować się nazwiskiem). Kolejna książka z cyklu "Cała Polska czyta dzieciom" ("Momo") - chyba tylko jedna z tego cyklu mi została. No i Szymon Hołownia. Najnowsza pozycja. Przeczytam wszystko, co napisze :)
LIPIEC
87. Kerstin i ja - Astrid Lindgren [167 s.]
88. Wielkomilud [BFG/BFO] - Roald Dahl [188 s.]
89. Wielkie małe kobietki - Aleksandra Polewska [119 s.]
90. Mali bohaterowie - Barbara Gawryluk [69 s.]
91. Czarownica. Prawdziwa historia Diaboliny - adaptacja: Elizabeth Rudnick [270 s.]
92. "Momo albo osobliwa historia o złodziejach czasu i dziewczynce, która odzyskała dla ludzi skradziony im czas" - Michael Ende [223 s.]
93. Panna szlachetnego rodu - Frances Hodgson Burnett [176 s.]
94. Powrót Bartusia, czyli Co to znaczy… po raz drugi – Grzegorz Kasdepke [126 s.]
95. Salomon : kot, który leczył dusze – Sheila Jeffries [240 s.]
96. 36 i 6 sposobów na to, jak uniknąć życiowej gorączki, czyli Katechizm według Szymona Hołowni [360 s.]

Lipiec - 1.938 stron
Rok 2016 - 23.461 stron

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz