Polecany post
Spis recenzji...
czyli porządek musi być! Jak już człowiek dłużej, niż rok prowadzi bloga, to może pogubić się, o jakiej książce pisał, a o jakiej nie. Pos...
piątek, 3 lipca 2015
środa, 1 lipca 2015
Bilans czerwca
CZERWIEC
96. Cześć wilki – Dorota Kassjanowicz (228 s.)97. Cztery – Veronica Roth (303 s.)
98. Moc czekolady. Opowieść o Wedlach i czekoladzie – Anna Czerwińska-Rydel (149 s.)
99. Co tu jest grane – Anna Czerwińska-Rydel, Katarzyna Bogucka, Anna Niemierko (36 s.)
100. Moja babcia kocha Chopina – Anna Czerwińska-Rydel, Dorota łoskot-Cichocka (64 s.)
101. Kobieta, która stała się legendą. Opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie – Agnieszka Nożyńska-Demianiuk (85 s.)
102. Złota Księga Bastablów – Edith Nesbit (230 s.)
103. Pociągi pod specjalnym nadzorem – Bohumil Hrabal (157 s.)
104. W dżungli niepewności – Beata Pawlikowska (293 s.)
105. Matylda – Roal Dahl (141 s.)
106. Szukając Alaski – John Green (317 s.)
107. Wszystkie moje mamy – Renata Piątkowska, Maciej Szymanowicz (48 s.)
108. Mały Powstaniec- Szymon Sławiński (38 s.)
109. Ronaldo. Chłopiec, który wiedział, czego chce – Yvette Żółtowska-Darska (208 s.)
110. Jak robić dobrze – Szymon Hołownia (303 s.)
111. Niezbędnik obserwatorów gwiazd – Matthew Quick (217)
112. Magiczne lekarstwo George’a – Roald Dahl (114 s.)
113. Drugi oddech – Philippe Pozzo di Borgo (252 s.)
Czerwiec: 3183 stron
Rok 2015: 23 114
Ciężko teraz o jakąś dogłębną analizę. Niby są wakacje, ale przyjechało do mnie dziecko. Nieczytające dziecko. Ale w prezencie książkę dostało (o Ronaldo).
Chwilę dla książki muszę kraść pomiędzy wypisywaniem wyników meczy a zabawą w faulowanie. W tej chwili dziecię jest u jednej z babć.
Najtrudniej czytało mi się "Pociągi pod specjalnym nadzorem".
Książka, wobec której mam mieszane uczucia to "Matylda"
Kontynuuję czytanie cykli "Cała Polska czyta dzieciom" i "Wojny dorosłych - historie dzieci".
Skończyłam przygodę z "Niezgodną" - przeczytałam książkę "Cztery".
Przeczytałam druga książkę o filmowych "Nietykalnych". Polecam dwie książki. Jedna jest pisana z perspektywy Abdela Sellou, a druga z perspektywy Philippe Pozzo di Borgo.
I tyle.
wtorek, 30 czerwca 2015
Magiczne lekarstwo George'a
![]() |
| Tytuł oryginału: George's Marvellous Medicine Tłumaczenie: Jerzy łoziński ISBN: 9788375061321 Data wydania: 2007 Liczba stron: 114 |
Gdy rodzice wychodzą z domu obowiązkiem chłopca jest opieka nad babcią, w tym podanie jej o określonej godzinie lekarstwa.
Pewnego dnia chłopiec nie wytrzymuje i postanawia dać babci nauczkę. Sam sporządza jej lekarstwo. Wykorzystuje niemal wszystko, co można znaleźć w domu. Efekty zażycia lekarstwa są zadziwiające. Nawet ojciec chłopca jest zachwycony.
George miksturę sporządza cztery razy. Za każdym razem nieco inaczej, więc skutki jej zażycia są inne. Poza babcią specyfik testowany jest na zwierzętach :(
Może to dziwne, ale najbardziej spodobały mi się krótkie notki o autorze zamieszczone na początku i na końcu książki. A więc:
- Roald Dahl założył instytucję charytatywną. Pomaga ona między innymi dzieciom ze schorzeniami neurologicznymi
- miał specjalną, pisarską chatkę, w której NIGDY!!! nie sprzątał. Gromadził się tam kurz przez ponad 15 lat.
- lubił pająki
poniedziałek, 29 czerwca 2015
Dwie książki

Taka prowokująca fotka ;) W jednej z grup czytelniczych pewna pani strzeliła focha na tych, co czytają J. Picoult, Miłoszewskiego i książki rekomendowane przez Empik. A te książki są rekomendowane przez Empik. A póki co - nikt nie będzie mi dyktował, co mogę czytać. "Każda inteligenta osoba powinna przeczytać Bierki Szczygielskiego". Przepraszam, mogę się do nieinteligentnych zaliczać ;)
Te dwie książki czytałam ostatnio. Musiałam się sprężać - na książkę Hołowni jest kolejka oczekujących w bibliotece, a druga jest prezentem. I już niestety jej nie mam :(
![]() |
| Data wydania: 6 kwietnia 2015 Wydawnictwo: Egmont ISBN: 9788328105126 Liczba stron: 208 |
Muszę powiedzieć, że po przeczytaniu tej książki nabrałam trochę szacunku do Ronaldo. Przedtem wydawał mi się zarozumiały. Książkę otwiera rozdział o Maderze - na tej wyspie urodził się Ronaldo. I trochę ciekawostek poza futbolowych, np. można dowiedzieć się, kim był Vasco da Gama. I setki zdjęć. Słyszałam o osobach, którym książka nie przypadła do gustu. Ja jednak oceniam ją bardzo pozytywnie.
![]() |
| Data wydania:6 maja 2015 Wydawnictwo: Czerwone i Czarne ISBN: 9788377001868 Liczba stron: 304 |
Książkę "Jak robić dobrze" wypożyczyłam z biblioteki. Jeśli idzie o Hołownię - jestem nieobiektywna. Przeczytałam wszystkie jego książki (oprócz e-booka "Nie jesteśmy Talibami"). Nie przeszkadzają mi nawet zdania wielokrotnie złożone.
A ta jest o Afryce. O jego Fundacji Kasisi.I Fabryce Dobra. Kilka kadrów z życia Afryki, kilka portretów ludzi. O mentalności tych ludzi, którzy czasem wolą nie zażywać leków, mimo, że są nosicielami wirusa HIV. A także o tym, jak pomagać. Bo pomoc nie powinna polegać na wysłaniu do Afryki przeterminowanych leków, czy zużytych, zniszczonych zabawek. A czym się różnią afrykańskie dzieci od polskich? Czy polskie dziecko cieszyłoby się ze zniszczonej lalki? To dlaczego ma się z takiego prezentu cieszyć dziecko z Afryki?
Można sobie uświadomić, na czym polega wolontariat. Wolontariat to nie tylko wyjazd do Afryki, gdzie pierwszego tygodnia przyjezdny przeżywa szok, drugiego tygodnia choruje. W kolejnym tygodniu działa i pomaga. A ostatni tydzień poświęca na zwiedzanie. Pomagać można nie wychodząc z domu, np. poprzez zlecenie stałego przelewu - np. 5 zł miesięcznie.
Muszę przyznać, że mam taki obraz Afryki, jaki przedstawia Szymon Hołownia na ok. 100 stronie. Że gdybym przyjechała do Afryki, to wszystko to, co kąsa i gryzie wyległoby mi na spotkanie.
Muszę przyznać, że mam taki obraz Afryki, jaki przedstawia Szymon Hołownia na ok. 100 stronie. Że gdybym przyjechała do Afryki, to wszystko to, co kąsa i gryzie wyległoby mi na spotkanie.
Nie będę ukrywała, że Szymon Hołownia jest jednym z moich ulubionych pisarzy i jego książkę polecam
poniedziałek, 22 czerwca 2015
Matylda
![]() |
| Tłumaczenie: Mariusz Arno Jaworowski Tytuł oryginału: Matilda Data wydania: 2008 ISBN: 9788361174448 Liczba stron: 141 |
Oto próbka języka.
"Jej ojciec (Matyldy) powiedział, że to prawdziwy wrzód" (s.50)
O Matyldę chodziło!!!
"Jak ona wygląda? Pewnie to jakiś wredny mały robal. Odkryłam w czasie mojej długiej kariery nauczycielki, że niedobra dziewczynka jest o wiele gorsza od niedobrego chłopca. Jest z nimi zupełnie tak, jak z muchami. Przywala się takiej gazetą, a jej już tam nie ma. Małe dziewczynki to wredne potwory. Całe szczęście, że ja nigdy taka nie byłam". (s. 51)
"Dziewczynka z warkoczami, Amanda Mszyca, stała bez ruchu, patrząc na nadchodzącą olbrzymkę, a jej twarz miała wyraz osoby, która znalazła się na niewielkim pastwisku razem ze wściekłym bykiem. Stała drżąc jak osika, przerażona, z wybałuszonymi oczami, i była przekonana, że oto nadszedł dla niej Dzień Sądu Ostatecznego. Pałka dotarła już do swojej ofiary i zatrzymała się. - Jutro masz przyjść do szkoły bez tych ohydnych warkoczy! — szczeknęła. — Masz je oderżnąć i wrzucić do śmietnika, zrozumiano? Amanda, choć sparaliżowana ze strachu, zdołała wyjąkać: - Ale m-m-mamusia je lubi. Codziennie rano mi je zaplata. - Twoja mamusia to kretynka! — ryknęła Pałka. Dźgnęła paluchem grubości salami w głowę dziecka i dodała: — Wyglądasz jak szczur, któremu ogon wyrósł z łba! - Mamusia mówi, że wyglądam uroczo, p-p-proszę pani — wyjąkała Amanda trzęsąc się jak galareta. - Guzik mnie obchodzi, co mówi twoja mamusia — ryknęła Pałka, po czym rzuciła się do przodu, chwyciła jedną ręką warkocze Amandy i podniosła za nie dziewczynkę. Zaczęła kręcić nią w kółko nad głową, coraz szybciej i szybciej. Amanda darła się jak obdzierana ze skóry, a Pałka wrzeszczała: — Już ja ci pokażę warkoczyki, ty mała szczurzyco! " (s. 67)
"- Ta gnida — zadudniła Pałka, wskazując na niego szpicrutą jak rapierem — ta obrzydliwa pluskwa, ten bękart to zwykły przestępca z kryminalnego podziemia, członek mafii! - Kto, ja? — spytał Brzuś Truchcik. Na jego twarzy malował się wyraz szczerego zdziwienia. - Złodziej! — darła się Pałka. — Kanciarz! Pirat! Rzezimieszek! Koniokrad! - To wszystko nieprawda, pani dyrektor. - Zaprzeczasz, ty nędzna pluskwo? Nie przyznajesz się do winy? - Nie mam pojęcia, o czym pani mówi — odparł chłopiec, zdziwiony jeszcze bardziej niż poprzednio. - Zaraz ci powiem, o czym mówię, ty ropiejący bąblu! — wrzasnęła Pałka. — Wczoraj rano, podczas przerwy, wślizgnąłeś się jak wąż do kuchni i ukradłeś z mojej tacy kawałek tortu czekoladowego! Kucharka sama poustawiała wszystko na tej tacy! To była moja poranna przekąska! A jeśli chodzi o tort, to był z moich prywatnych zapasów! Chyba nie wyobrażasz sobie, że będę jadła te świństwa, którymi was karmimy? Ten tort zrobiono z prawdziwego masła j prawdziwej śmietany! A ty, rozbójniku, ukradłeś go i zjadłeś!" (s. 70-71)
piątek, 19 czerwca 2015
Quasi-psychologia
![]() |
| Data wydania: 27 listopada 2009 ISBN: 9788360000342 Liczba stron: 294 Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Latarnik |
Książka była w bibliotece, ale przez długi czas wypożyczona. Jakoś nie wiem czemu - nie chciałam jej zamawiać. Pożyczyłam teraz, gdy książka "była wolna". I oto moich kilka przemyśleń.
Książka zawiera zbiór maili Moniki zmagającej się z anoreksją i bulimią do Szamanki Emotikon heart Beaty.
Spodobała mi się jedna opinia na Lubimy czytać - o ta!
Wprawdzie nie uważam, że jest aż tak źle, jak pisze Firewarrior (dałam jej plusa, niech ma), ale książka od około 150 strony już zaczęła mnie frustrować. Te wahania nastrojów Moniki są denerwujące. Te mega dole Moniki, o tym, jaka jest beznadziejna, itp.
Drugi raz wymiękłam, gdy czytałam porady z zakresu seksuologii i antykoncepcji.
Bo Monika będąc w Anglii poznała Australijczyka. I zastanawia się, czy nie ma ochoty na bara-bara. I ma ochotę i nie ma ochoty, ale Australijczyk tego od Moniki oczekuje, zresztą uważa, że Polki są łatwe.
Ewentualna randka ma się odbyć przed wizytą u ginekologa, na którą M. się już zapisała. Jedna z rad. Pożyczyć pigułki antykoncepcyjne (jedno opakowanie) od koleżanki. Nie chcę tu rozwijać umoralniającej gadki na temat (bez)sensu brania pigułek. Ale jeśli już to powinny być one indywidualnie dobrane. Po konsultacji z ginekologiem. Nie czyjeś.
Poza tym pigułka nie zabezpiecza przed HIV, wirusem zapalenia wątroby. A tu pojawiła się aprobata seksu na jedna noc.
No i współczuję Monice, jeśli B.Pawlikowska jest jej JEDYNYM autorytetem...
W jednym przyznaję rację Pawlikowskiej. Bardzo ważna jest akceptacja siebie. Dobre żywienie (za te dwie rzeczy ma plusa).
W jednym przyznaję rację Pawlikowskiej. Bardzo ważna jest akceptacja siebie. Dobre żywienie (za te dwie rzeczy ma plusa).
środa, 17 czerwca 2015
Jedzie pociąg z daleka...
![]() |
| Tłumaczenie: Andrzej Czcibor-Piotrowsk Tytuł oryginału: Ostře sledované vlaky. Postriziny Data wydania: 2004 ISBN: 83-89651-76-9, 84-9789-724-2 Liczba stron: 156 |
Postanowiłam udać się na pobliski dworzec w celu zrobienia zdjęcia do książki. Może pomysł banalny, ale...
Ta niewielka książka zawiera dwa opowiadania B. Hrabala - "Pociągi pod specjalnym nadzorem" i "Postrzyżyny".
Chyba B.Hrabal nie zostanie moim ulubionym pisarzem.
"Pociągi pod specjalnym nadzorem" to opowiadanie o pociągach, ale nie tylko. Druga książka B.Hrabala, w której pojawia się motyw samobójstwa. Zapamiętam jeszcze stawianie pieczątek na pupie telegrafistki.
"Pociągi pod specjalnym nadzorem" to opowiadanie o pociągach, ale nie tylko. Druga książka B.Hrabala, w której pojawia się motyw samobójstwa. Zapamiętam jeszcze stawianie pieczątek na pupie telegrafistki.
"Postrzyżyny". Same postrzyżyny opisane są w ostatnim rozdziale. A wcześniej? Sporo o piwie. Jest też poetycko i ze szczegółami opisane świniobicie, wspomniane jest o wieszaniu kotka, który ukradł kawałek wątróbki. Także o piesku, któremu pani ucięła kawałek ogona.
Nie wiem, czy można uznać to za próbę samobójstwa, ale główna bohaterka Marychna miała epizod z topieniem. Poza tym była właścicielką pięknych dwumetrowych włosów. Po ścięciu ważyły 2 kilo!
Dam jeszcze szansę Hrabalowi. Chcę przeczytać "Obsługiwałem angielskiego króla".
Nie wiem, czy można uznać to za próbę samobójstwa, ale główna bohaterka Marychna miała epizod z topieniem. Poza tym była właścicielką pięknych dwumetrowych włosów. Po ścięciu ważyły 2 kilo!
Dam jeszcze szansę Hrabalowi. Chcę przeczytać "Obsługiwałem angielskiego króla".
Subskrybuj:
Posty (Atom)






