poniedziałek, 3 czerwca 2013

Najlepsza i najgorsza książka






Wiele z nas zna historię o małej dziewczynce, która została oddana pod opiekę dziadka zwanego Halnym Stryjkiem.
Dziadek był osoba poranioną - stracił syna i synową. Wiele osób obwiniało go o to. Początkowo niechętnie podjął się opieki nad małą wnuczką. Dziewczynka szybko zjednała serce dziadka i okolicznych mieszkańców. Zaprzyjaźnia się z Piotrkiem.
Dziadek szybko zaakceptował i pokochał wnuczkę. Kiedy to się stało - spotkał go kolejny cios. Deta zabiera dziewczynkę do Frankfurtu. Ma tam opiekować się niepełnosprawną Klarą.
Dziewczynka miała na imię Heidi.  Jej historia została sfilmowana. Piękna historia. Jedna z lepszych książek dla dzieci.
Jest to również najgorsza książka, z jaką się zetknęłam. Dlaczego najgorsza? Sprawia to niechlujność wydania. Na każdej stronie jest kilka błędów ortograficznych.

Czytając bawiłam się w korektora. Oto przykłady pisowni:
- bronzowy  (!!!)
- ztyłu
- wgórę, nadół
- jaknajdłużej
- przytem
- pocoś
- gróbą (!!!)
- spowrotem
- coprawda
- dzieńdobry,  pokolei,  wtyle, nigdyby 
- codzień,  wogóle 
- niema (zamiast nie ma)
- serjo,  armja,  plebanja

Popatrzcie  sami!










Niemal na każdej stronie jest kilka błędów ortograficznych.Książka pochodzi z wydawnictwa Oficyna.
Wydana została w roku 1990.

Pierwsze wydanie książki miało miejsce w 1890 roku (w Szwajcarii), a w 1930 w Polsce.Czy wtedy obowiązywały tak diametralnie różne zasady pisowni?
Nie wiem, czy nawet w 1930 roku nie z czasownikami pisało się łącznie. Nie wiem, czy pisało się gróby, bronzowy.

Sama robię błędy. Nawet do najlepszej książki może zakraść się chochlik drukarski. Korektor też człowiek, może się pomylić. Jeden błąd mogę zrozumieć. Takiej ilości w jednej książce już nie.

Płaczę, nie wiem, jak można tak niechlujnie wydać książkę. Jak można zniszczyć tak fantastyczną historię.

4 komentarze:

  1. O matko, trudno uwierzyć, a Heidi to taka fajna opowieść. Nie znam książki, ale widziałam film, czy serial. Nie pamiętam. Dobrze, że nie trafiłem na tę książkę, bo chyba bym oszalała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tylko to jedno wydanie jest zmasakrowane. Było w bibliotece na półce bookcrossing, więc zabrałam.

      Usuń
  2. Jejku jakie rażące błędy!1
    Film również widziałam, ale książki nie czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam tylko jedno wydanie "Heidi". Z tą okładką. Mam nadzieję, że inne wydania są lepsze.
      A książka fajna. Dobrze wydaną warto przeczytać.

      Usuń