piątek, 19 lipca 2013

Dziewietnaście minut

Wakacje. W wakacje powinnam mieć nieograniczony czas na czytanie. Jest jednak inaczej. Przyczynił się do tego pewien siedmiolatek i związany z tym szlaban w Hogwarcie przeplatany krótkimi wizytami w Śródziemiu.  Postaram się wspomnieć o tym szlabanie w sierpniu. Napisać coś od czasu do czasu wypada. Powrócę do książki, która czytałam w 2010 roku i do której planuję kiedyś powrócić. Zacznę nie książkowo -  od pewnej wyliczanki:

• Marzec 1996 - Wielka Brytania: Uzbrojony napastnik wdarł się do szkoły podstawowej w Dunblane w Szkocji, gdzie zastrzelił 16 dzieci i nauczyciela
• 20 kwietnia 1999 roku - Masakra w Columbine High School, dwaj nastoletni uczniowie owej szkoły, weszli na jej teren i za pomocą broni palnej zamordowali dwunastu rówieśników i jednego nauczyciela, 24 osoby zostały ranne
• 22 i 23 lipca 2011, Norwegia - Strzelanina na wyspie Utøya. 69 zabitych na wyspie + 8 w Oslo
• 19 marca 2012 – strzelanina przed żydowską szkołą w Tuluzie. 4 osoby zabite
• 20 lipca 2012 - Strzelanina w kinie w Aurorze w stanie Kolorado. 12 osób zabitych, 59 rannych...


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania:
2009 rok
Liczba stron:
672

Bardzo często słyszymy o podobnych wydarzeniach. Wyliczyłam tylko niektóre. Takie wypadki są głośno relacjonowane w mediach.  Niemal każdy zastanawia się kim był napastnik i co pchnęło go do tego kroku. Książka Jodi Picoult „Dziewiętnaście minut” jest próbą odpowiedzi na to pytanie.

Akcja książki rozpoczyna się od doniesień o strzelaninie w Sterling High. Pod szkołę przyjeżdżają przestraszeni rodzice. W tym matka siedemnastoletniego Petera. Od uczniów dowiaduje się czegoś strasznego. To jej syn strzelał.
Jak do tego doszło? Jak uczeń mógł otworzyć ogień do swoich kolegów? Jodi Picoult za pomocą retrospekcji pokazuje nam kolejne kadry z życia Petera.
Peter od małego jest szykanowany przez swoich rówieśników. Począwszy od wyrzucenia pudełka ze śniadaniem pierwszego dnia szkoły na ściągnięciu bielizny na oczach innych uczniów skończywszy. Peter w końcu nie wytrzymuje i…
Bierze do szkoły broń i zaczyna strzelać. Efekt? Dziesięciu zabitych i dziewiętnastu rannych.
Aby dokonać zemsty wystarczyło tytułowe dziewiętnaście minut.

Nie chcę usprawiedliwiać Petera, ale sami możemy wyhodować potwora.

1 komentarz:

  1. Poprzednio już pisałam, że Jodi Picoult należy do grona moich ulubionych pisarzy i z wielką przyjemnością sięgam po jej książki:)

    OdpowiedzUsuń