sobota, 7 czerwca 2014

Ludzie listy piszą...

Listy piszą nie tylko ludzie. Oto zbiór ciekawych, niebanalnych listów. Oto książka, której się bałam, a jak zaczęłam czytać to wsiąkłam. Słowo "List" jest w tytule.

Tłumaczenie: Stanisław Pietraszko
Tytuł oryginału: The Screwtape Letters
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2005
ISBN: 978-83-7278-148-2
Liczba stron: 180


Na Lubimy czytać książce dałam 10 gwiazdek. Jest rewelacyjna (według mnie).

W książce występują:
- Nieprzyjaciel - Jezus Chrystus
- Nasz Ojciec w Otchłani - Główny Szatan
- Krętacz - stary, doświadczony kusiciel
- Piołun - młody diabeł próbujący zwieść na manowce Pacjenta
- Pacjent - człowiek kuszony przez diabła Piołuna

Krętacz udziela różnych rad Piołunowi, zdradza techniki kuszenia.
Oczywiście Szatan przegrywa i Piołunowi nie udaje się zwieść Pacjenta. Czyż mogło być inaczej?

Chętnie przeczytałabym książkę. w której to ja jestem pacjentem. Byłoby to ciekawe i pouczające.

Lubię Lewisa, choć muszę przyznać, że nie wszystkie książki jednakowo. Dość ciężko mi się czytało "Bóg na ławie oskarżonych".
Lubię "Opowieści z Narnii", a już "Trylogia międzyplanetarna" podobała mi się mniej. Zwłaszcza ostatnia jej część - "Ta ohydna siła".
A jeszcze kilka książę Lewisa przede mną.

Jeszcze odnośnie listów. Dziś coraz rzadziej się je pisze. Dziś się pisze maile. A jeszcze nie tak całkiem dawno (może z 7-8 lat temu) zła i zdołowana siadłam i napisałam list do współlokatorki ze stancji. Byłej współlokatorki (skończyła studia). Byłam bardzo zła, bo objętość listu wynosiła  ~12 kartek. Ona mi na ten list odpisała, ale niestety - nie doszedł. Mam wielki żal do Poczty Polskiej.

A skrzynkę mailową też wtedy miałam.

1 komentarz:

  1. Słuchałam "Listy..." jako audiobooka w interpretacji Zbigniewa Zapasiewicza. Po prostu uczta, bo ja uwielbiam audiobooki :)

    OdpowiedzUsuń