Polecany post

Spis recenzji...

czyli porządek musi być! Jak już człowiek dłużej, niż rok prowadzi bloga, to może pogubić się, o jakiej książce pisał, a o jakiej nie.  Pos...

piątek, 25 listopada 2016

Nie z tego świata...

Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
Data wydania:19 lutego 2016
ISBN: 9788364682919
Liczba stron: 226

Książka przedstawia relacje byłych zakonnic, z różnym stażem życia zakonnego. Z tyłu jest wykaz, ile lat dana siostra była w zakonie. Najkrócej jest to 10 miesięcy [jest relacja], a najdłużej 23 lata. Aż szkoda, że nie ma relacji tej siostry. 23 lata to przecież pół życia. Mojego nawet mniej, niż pół, brak mi trochę do 40 ;) .
Zastanawiam się co napisać. Książka przedstawia bardzo negatywny obraz zakonów żeńskich. Studiowałam na KUL-u, studiowało tam dużo sióstr zakonnych. Niektóre nawet mam wśród znajomych na FB. Nie wyglądają na nieszczęśliwe. Wśród znajomych mam też księży i jednego ex-księdza.
Znam siostrę, która opuściła zgromadzenie, przed ostatecznymi ślubami. Zakochała się w koledze z roku. Są razem, mają dzieci.

Z drugiej strony jako aktywna osoba w Duszpasterstwie Akademickim zaobserwowałam dysonans pomiędzy życiem zakonników a sióstr zakonnych. Niemożliwością jest zobaczenie włosów siostry. Chodziłam na pielgrzymki. Na postojach klerycy jezuiccy wyskakiwali z habitów, siostra zakonna kisi się w habicie, nawet, jeśli upał przekracza 30'C. Ksiądz może nałożyć krótką koszulę, niektóre z nich mają "wejście" na koloratkę.
Na pielgrzymce byłam w grupie namiotowej. Z namiotu siostry wyskakiwały w habicie. Inni po polu namiotowym mogli chodzić w piżamce ;)
Ojciec - duszpasterz miał jeden dzień w tygodniu całkowicie do swojej dyspozycji. Jeden z nich miał w pobliżu chorego ojca, którego bez problemów odwiedzał.
Zapewne więc sporo rzeczy w tej książce jest prawdą, i wiele rzeczy w zakonach wymaga przemyśleń.
Ale nie widzę zakonnicy jako wojującej feministki. Chyba siostry w USA podane tu jako wzór poszły w drugą stronę. I nie chciałabym, żeby zakony w Polsce poszły w tę stronę, w końcu zakonnica musi być jakimś znakiem sprzeciwu.
Książka zainspirowała mnie do poszukiwań. Otóż w DA była taka piękna dziewczyna. I do tańca i do różańca, jak się mawia. Studiowała pedagogikę. Po skończonych studiach wstąpiła do Misjonarek Miłości. Zapragnęłam ją odszukać. Jest to prawie niemożliwe. Tylko w ogłoszeniach parafialnych znalazłam informację, że w 2015 roku złożyła śluby wieczyste.
Przeczytałam także, jak wygląda dzień takich sióstr. Otóż wstają one o 4:30 rano (ciekawe, czy wszędzie, siostry działają na 5 kontynentach). Zastanawiam się, czy mają choć 1 dzień w miesiącu, żeby się ot tak wyspać...

Zdaję sobie sprawę, że w zakonach może dochodzić do nadużyć.  Sama zaobserwowałam różnice pomiędzy stylem życia sióstr zakonnych i księży. Ale sięgając po książkę należy pamiętać, że napisała ją osoba, która nie darzy Kościoła sympatią. Napisała szereg artykułów na temat LGBTQ.

wtorek, 8 listopada 2016

Październik - bilans

Październik


145. Lawendowa czarownica - Katarzyna Borys [212 s.]
146. Kuna za kaloryferem - Adam Wajrak, Nuria Selva Fernandez [347 s.]
147. Lustra Johanny - Anna Czerwińska-Rydel [106 s.]
148. Drzwi : opowieść o św. Wojciechu - Anna Czerwińska-Rydel [84 s.]
149. Najdłuższa podróż - Nicholas Sparks [494 s.]
150. Kocie kłopoty grzecznego psa - Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz [160 s.]
151. Rywalki : Królowa i faworytka - Kiera Cass [208]
152. Historia Miksa, Maksa i Meks : Niezapomniane przygody kota o greckim profilu, myszy i chłopca, który z nimi mieszka - Luis Sepúlveda [75 s.]
153. Strasznie ważne bajki - Ewa Błaszczyk, Elżbieta Dzikowska, Marek Kamiński, Jurek Owsiak, Bożena Walter [44 s.]
154. Witaj córeczko! - Irena Landau [102]
155. Rutka - Joanna Fabicka [223 s.]
156. Basia i bałagan - Zofia Stanecka [24 s]
157. Harry Potter i przeklęte dziecko - Joanne Kathleen Rowling, Jack Thorne, John Tiffany [365 s.]
158. Bohaterowie Magicznego Drzewa. Porwanie - Andrzej Maleszka [240 s.]
159. Julka Wróbel i przygoda ze świnką - Megan McDonald [64 s.]
160. Cykor - Magda Kulus [64 s.]

Październik - 2.812
Rok 2016 - 31.931

Ciąg dalszy nastąpił

Ciąg dalszy nastąpił, czyli "Harry Potter i przeklęte dziecko".

Tytuł oryginału: Harry Potter and the Cursed Child
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
Data wydania: 22 października 2016
ISBN: 9788380082281
Liczba stron: 368

Serię "Harry Potter" przeczytałam milion razy. Z niecierpliwością oczekiwałam na kolejny tom. W zasadzie pogodziłam się, że już nie powrócę do Hogwartu.
Okazuje się jednak, że póki żyje autor wszystko jest możliwe. I że ponownie powrócimy do Hogwartu. Zastanawiałam się, jak będzie wyglądała szkoła, w której uczą się dzieci Harrego, Rona i Hermiony. I o czym będzie książka, skoro Voldemort nie żyje.

O czym jest książka? Nie chcę spojlerować, więc określę to jednym słowem. CZAS. Książka jest o czasie.
Nie można zmienić przeszłości, a próba jej zmiany może przynieść negatywne skutki.
Gdybyśmy mieli możliwość cofnąć się w czasie i zabić Hitlera nie wiadomo jakie byłyby konsekwencje tego czynu. Może nastałby ktoś gorszy? A może wojna drążąca Europę trwałaby dziś?
Przy okazji poznałam parę alternatywnych historii "co by było gdyby..."
Dowiedziałam się, co główni bohaterzy robią po ukończeniu Hogwartu.

Są różne opinie o książce. Ja zaliczam się do fanów. Książka bardzo mnie się podobała i nie przeszkadzało mi to, że ma budowę dramatu. I przeczytałam bardzo szybko. A teraz oczekiwanie na film. A raczej filmy, mogę się założyć, że powstaną przynajmniej dwa. Przemawia za tym kasa, oraz to, że w dwóch częściach można zmieścić więcej wątków.

czwartek, 20 października 2016

Moje drzewko pomarańczowe

Wydawnictwo Muza
Tytuł oryginału: O Meu pe de Laranja Lima
Data wydania: 6 lutego 2008
ISBN: 9788374953191
Liczba stron: 192


Zézé urodził się w biednej, wielodzietnej rodzinie. Ma pięć lat. Często nie dostaje prezentów na Boże Narodzenie. Chłopak jest żywym srebrem, często wpada w tarapaty - co zwykle kończy się laniem.
Jest zdolnym i wrażliwym chłopcem, sam nauczył się czytać.
Smutne jest to, że tak małe dziecko myśli o tym, że nie powinno się urodzić, czy o rzuceniu się pod pociąg. Smutne jest to, że dziecko woli zamieszkać z kimś obcym, niż z rodzicami.
Zézé pragnie zamieszkać z Portugalem, obiecuje mu, że przestanie mówić słowo "dupa". Potem głęboko przeżywa jego śmierć.

Książka uczy jednego. Nie trzeba dziecka bić, żeby oduczyć je przeklinania. Wystarczy, rozmowa z osobą, która dziecko szanuje i uznaje za autorytet czy przyjaciela. Portugal uczy, rozmawia z Zeze, dlaczego nie powinno używać się takich słów jak "su...syn", "dupa" itp.

Książka ma dalsze części:
- "Rozpalmy słońce"
- "Na rozstajach"

poniedziałek, 17 października 2016

Kane i Abel

Wydawnictwo Czytelnik
Tytuł oryginału: Kane and Abel
Data wydania: 1991 (data przybliżona)
ISBN: 8307022517
liczba stron: 508

Książka "Kane i Abel" przedstawia historię dwóch mężczyzn urodzonych tego samego dnia w dwóch różnych miejscach na świecie. Przeznaczenie kilkukrotnie krzyżuje ich ścieżki w najtrudniejszych momentach życia.

William Lowell Kane jest synem bostońskiego milionera, a Abel Rosnovski (prawdziwe imię i nazwisko: Władek Koskiewicz) – ubogim emigrantem z Polski.

Obydwaj urodzili się w 1906 roku. Abel w podzielonej między zaborców Polsce. Jako dziecko był w niewoli niemieckiej, potem trafił do sowieckich łagrów, skąd udało mu się uciec. Po wielu perypetiach dotarł do USA, gdzie udało mu się zrealizować tzw. "amerykański sen" - z człowieka nie mającego ani grosza (czy raczej centa) w kieszeni stał się właścicielem rozwijającej się prężnie sieci hoteli "Baron".

W książkę wplecione sa elementy historyczne - katastrofa Titanica (na jego pokładzie ginie ojciec Williama), dwie wojny światowe, Wielki Kryzys w 1929 roku, zamach na prezydenta Kennedy.

Nie brak też elementów okrutnych - zbiorowego gwałtu sowieckich żołnierzy na młodziutkiej, polskiej dziewczynie - ukochanej siostry Władka (Abla) - Florentyny.
Drugim okrutnym momentem jest pokazanie, z czym się wiąże muzułmański szariat. Tylko dzięki interwencji pracownika ambasady brytyjskiej Władek (Abel) nie stracił ręki. Jego współtowarzysze mieli mniej szczęścia.

Książka jednym z motywów nawiązuje do "Romea i Julii" - dzieci dwóch zwaśnionych rodów zakochują się w sobie. Mimo sprzeciwu rodziców córka Abla i syn Williama pobierają się.

Historia Abla i Williama pokazuje, jak bezsensowna jest nienawiść, chęć zemsty i upór. Abel zrozumiał to zbyt późno, dopiero po śmierci Williama.
Gdy dowiedział się, że to William Kane uratował go w czasie kryzysu w 1929 roku i pożyczył mu dwa miliony dolarów - zrozumiał, że mogli być przyjaciółmi.

Do przeczytania książki zainspirował mnie film. Widziałam go jako dziecko. zapadła mi w pamięć historia Kane i Abla.
Książka jest dobra i mogę ją polecić.

Książka ma drugą część - "Córka marnotrawna". Są w niej opisane dzieje córki Abla. Jeszcze jej nie czytałam, jak wiele książek - ciągle jest w planach, jeśli czas pozwoli ;) 

sobota, 15 października 2016

Lustra Johanny

Wydawnictwo Muchomor
Data wydania: 26 listopada 2015
ISBN: 9788389774897
Liczba stron: 108

Książka opowiada o matce filozofa - Arthura Schopenhauera.
Johanna nie miała łatwo, miała być synem. Cóż, ojciec chyba nie doczekał upragnionego syna, po Johannie urodziły mu się jeszcze dwie córki.
Ale nie o tym ta książka. Jest to książka o kobiecie, która żyła w niełatwych dla kobiet czasach. Kobieta miała wyjść za mąż i się przygotowywać do tego. Cała nauka też ją do tego przygotowywała.
Jeżeli kobieta chciała coś więcej - musiała walczyć i liczyć na wsparcie rodziny. Na przykład, że łaskawie zezwolą, żeby uczyła się języków obcych - francuskiego, angielskiego...
Johanna miała to szczęście. Była też pisarką, ale jej twórczości nie znam.

Bardzo ciekawe są aspekty medyczne książki - gdy w mieście wybuchła epidemia czarnej ospy matka Johanny postanowiła uodpornić swoje córki i je zaszczepić.
Dieta, a potem szczepienie zakażoną ropą - ciekawą technikę stosowali lekarze ;)

Mam mieszane uczucia odnośnie oprawy graficznej książki. Bardzo podobał mi się motyw lustrzany, odbicia lustrzane tytułów. Jeśli idzie o wersję komiksowo-obrazkową to raczej nie jestem zwolenniczką takiej formy książki. Być może do kogoś to trafi. 
Mimo nieodpowiadającej mi szacie graficznej książkę oceniam na plusm

środa, 12 października 2016

Filmowo




Około pół roku temu wygrałam w bibliotece abonament na dzieła multimedialne. Za wypożyczanie filmów póki co trzeba płacić - 30 zł (pół roku) lub 50 zł (rok). Z filmami byłam na bakier, chciałam to nadrobić. Wypożyczałam stare filmy, jak i nowości. Do nowości należy film "Dobry Dinozaur" .

Film ten zbiera sporo negatywnych opinii. Mnie się jednak podobał. Jest całkiem przyjemny.
Około 65 mln lat temu w Ziemię rąbnęła asteroida. A co by było gdyby tylko musnęła o Ziemię? Jak wyglądałby dzisiejszy świat? Czy żyłyby dinozaury? Film "Dobry dinozaur" jest bajkową fantazją na ten temat.
Film "Dobry dinozaur" to piękna historia opowiadająca o pokonywaniu własnego strachu i własnych słabości.
A także o tym, że każda istota potrzebuje towarzystwa własnego gatunku. Człowiek rozwija się w towarzystwie człowieka, pies psa, kot kota. Znam to z własnych doświadczeń. Moja sunia Kropka bardzo lubi bawić się z innymi psami.
W bajce jest taki moment, że dinozaur Arlo nie pozwala Bąblowi odejść. W imię źle pojętej miłości chce go zawłaszczyć. Ta decyzja ma pewne konsekwencje, ale o tym już w filmie.

Oczywiście, współpraca i przyjaźń pomiędzy gatunkami jest możliwa.
Było czasami ciut strasznie - zawsze istniały mniej przyjazne zwierzęta, tu np. pterodaktylo-podobne stwory.