sobota, 31 stycznia 2015

Podsumowanie stycznia





Styczeń


1. Burka miłości – Reyes Monforte (332 s.)
2. Zabić drozda – Harper Lee (390 s.)
3. Zorkownia – Agnieszka Kaluga (288 s.)
4. Dlaczego żyrafa ma długa szyję – o.Leon Knabit (36 s.)
5. Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka – Sue Townsend (478 s.)
6. Co czytali sobie, gdy byli mali – Jarosław Mikołajewski, Ewa Świerżewska (320 s.)
7. Niebo w kolorze indygo – Anna Jaklewicz (256 s.)
8. Niezgodna – Veronica Roth (350 s.)
9. Kot kameleon – Joanna Wachowiak (140 s.)
10. Martynka. Twoje dobranocki: 16 fascynujących opowiadań (320 s.)
11. Ciotka Sass i inne opowieści świąteczne – Pamela Lyndon Trawers (111 s.)
12. Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe – Szymon Hołownia (139 s.)
13. Magiczne drzewo. Cień smoka – Andrzej Maleszka (516 s.)
14. Zbuntowana – Veronica Roth (366 s.)
15. Gdzie jest Fizia – Grzegorz Korwin-Szymanowski (198 s.)
16. Prawo do życia bez kompromisu – Bogdan Chazan, Maciej Mϋller (166 s.)
Razem: 4406 stron


Było nieźle, choć w tamtym roku było o ~1000 stron lepiej. Ale nie mam
prawa narzekać.  W tym miesiącu zaczęłam przygodę z trylogią "Niezgodna". Teraz czekam, aż ktoś do biblioteki zwróci ostatni tom. 

Wszystkie książki oprócz "Zabić drozda" wypożyczyłam z biblioteki. Część książek zrecenzowałam na Lubimy czytać, część tutaj.  O niektórych książkach nie będę pisać. Ilość wystawianych opinii kształtuje się u mnie mniej więcej 50%/50%. 

Wydawnictwo: Znak
Data wydania6 października 2014
ISBN: 9788324032334
Liczba stron: 140

Przeczytałam kolejną książkę Szymona Hołowni. Dzisiaj mogę powiedzieć. Przeczytam wszystko, cokolwiek napisze. Do niektórych rad zawartych w książce stosuję się - np staram się Bogu dziękować za drobne rzeczy. Niektóre wydają mi się dziwne, np. sporządzanie olejka radości/błogosławieństw.
Polska jest krajem, gdzie większość ludzi deklaruje wiarę w Boga. Jest to też - według Szymona Hołowni - najbardziej antyklerykalny kraj świata. A autor podróżował niemało. I muszę spróbować po obudzeniu powtarzać sobie  "Jestem królem" :)
Jednym z zalecanych ćwiczeń jest "Codziennie rano i wieczorem stań przed lustrem i zadaj sobie pytanie, czy ktokolwiek widząc ciebie, zechce dziś (zechciał dziś) lepiej żyć?"

Wydawnictwo: Papilon
Data wydania: 
20 października 2013
ISBN: 
9788324523726
Liczba stron: 320

Co mogę powiedzieć o książce "Martynka"?  Wiele o tej książce słyszałam. 
Wypożyczyłam wypasiony egzemplarz - 16 historii.  Mam dylemat, jak ją ocenić. Wydanie, ilustracje - 10 gwiazdek. Książkę polecam do wspólnego czytania z dzieckiem. Ja dałam radę przeczytać w jeden dzień. Dziecku lektura może zająć więcej czasu - w książce tekstu jest sporo. Lubię literaturę dziecięcą. Niemniej jednak wyrosłam z Martynki. Dlatego książkę oceniam 7/10 (albo 5, jak ktoś sześciostopniową skalę woli). 
Wydawnictwo: BIS
Data wydania: 15 października 2014 
ISBN: 978-83-7551-403-2
Liczba stron: 140
"Kot kameleon" to kocia książka. Sama mam w domu te stworzenia. Więc jeśli książka opowiada o kocie z dużym prawdopodobieństwem po nią sięgnę. Tak samo jak po książki mówiące o sytuacji kobiet w islamie.
"Kot kameleon" opowiada o dziewczynce, która przyjeżdża na kilka do niezbyt lubianej babci. W dodatku tata przez pomyłkę zabrał jej torbę z zabawkami. Natalia sądzi, że będzie się nudzić. "Tu nie ma zabawek, telewizora, konsoli. Ani żadnych dzieci! Więc niczego nie mam". Czy rzeczywiście aby miło spędzić czas potrzebny jest telewizor lub konsola do gier?  Babcia zabiera ją na strych. Jest tam wiele tajemniczych rzeczy. Część z nich związana jest z dzieciństwem mamy Natalii. Dziewczynka przymierza znajdujące się kapelusze. Znajduje szkiełko-witrażyk od ulubionej lamy mamy. Dzięki kolorowemu szkiełku i wyobraźni świat nabiera innych barw.
A kot? Jest obecny w książce, i to niejeden.

Plany na luty: Przeczytać 5 książek ze stosika. Jadę na prolongatach, a bez końca tak się nie da. Biblioteka nagli!








3 komentarze:

  1. Już sama nie wiem, jakie stosiki są gorsze - nabyte, czy wypożyczone :) tak czy inaczej na kształt wyrzutów sumienia stoją, i stoją, i stoją :)
    A może tak zamiast (lub oprócz) ilości stron, podawałabyś swoje oceny przeczytanych książek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, mam problem z ocenianiem książek.
      W tym miesiącu nie przeczytałam książki wybitnie złej. Po każdą można sięgnąć.
      A ilość stron jest podawana dlatego, że przy takiej ilości książek niektórzy pytają o rozmiar.
      No i książka książce nierówna. Mi zaimponowała osoba, która w styczniu całą trylogię Sienkiewicza przeczytała. 3 książki (6 woluminów). Książek mniej, ale...

      Usuń
    2. Tak, oceniać jest trudno. Może być świetna fabuła, ale kiepski styl, albo językowo dobra, lub odwrotnie i jak tu wypośrodkować?
      Racja, ilość stron ma znaczenie. Wiem, bo niekiedy dla "wyzwań" sięgam po coś co pasuje, a jest cieniutkie :)

      Usuń