wtorek, 22 kwietnia 2014

Być kobietą, być kobietą...

"Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle będąc dzieckiem..." - śpiewała Alicja Majewska
Tylko, że bycie kobietą nie zawsze jest fajnie. Owszem - w Europie, Ameryce Północnej kobiety mają dość wysoki status. Same wybierają męża, pracują. Zarabiają przyzwoite pieniądze.Ale nie wszędzie tak jest. Są kraje, gdzie kobieta nie może wybrać męża. Są kraje, gdzie kobiety posyła się do najgorszych prac za marne pieniądze (ok 40 dolarów miesięcznie). Są kraje, gdzie kobieta nie ma dostępu do edukacji. Gdzie kobieta musi wyjść za mąż, nie może pozostać samotna.
Czytałam wiele książek poświęconych sytuacji kobiet. Ostatnio przeczytałam książkę "Sprzedane. Tragiczne losy azjatyckich kobiet" autorstwa Louise Brown

Tłumaczenie: Bożenna Stokłosa
Tytuł oryginału: Sex slaves: the trafficking of women in Asia
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 10 października 2012
ISBN: 9788377996690
Liczba stron: 304

Trudno jest mi ocenić tę książkę. Jest ona pisana suchym językiem. Dużo w niej suchych faktów.
Książka jest jednak wstrząsająca. Jest to rodzaj reportażu przedstawiający skalę prostytucji w Azji.

Już z pierwszych stron książki dowiadujemy się o nepalskiej dziewczynce sprzedanej w wieku 12 lat do zamkniętego domu publicznego w Indiach za równowartość 50 funtów! W chwili rozmowy z autorką Sahana miała 19 lat i była zakażona wirusem HIV.
Do domów publicznych bywają sprzedawane nawet dziewięciolatki!

"Niezamężna dziewczyna siłą rzeczy zachęca mężczyznę do popełnienia gwałtu" (niezależnie od tego, ile ma lat). Wrr....
A kobieta pozbawiona dziewictwa jest zepsuta.
(Biedni ci mężczyźni - tak ironicznie skwitowała to moja mama)

A do udowodnienia przestępstwa gwałtu w niektórych krajach islamskich potrzeba czterech pobożnych mężczyzn jako świadków.
Nóż się w kieszeni otwiera!

W wielu krajach dziewczynę pozbawioną dziewictwa, nawet w wyniku gwałtu, uważa się za zepsutą.
W Azji istnieje duże zapotrzebowanie na dziewczyny - dziewice.
W niektórych krajach obowiązuje zbrodnia honorowa.
Wiele prostytutek jest niepiśmiennych. Wiele dziewcząt jest sprzedawanych za jakąś marną sumę przez rodziców. Wiele dziewcząt jest okłamywanych obietnicą pracy. Dziewczęta są też werbowane przez byłe prostytutki. Wyjeżdżają do nieznanego kraju, nie znają języka. Granicę często przekraczają nielegalnie, albo z fałszywym paszportem.
Te młodsze dziewczęta muszą okłamywać, ile mają lat. Piętnastolatki mówią, że mają np. 25.


Nie spodziewałam się, że prostytucja w Azji przybiera aż taką skalę.
Nie spodziewałam się, że aż taką rolę w tym procederze odgrywa Japonia i japońscy mężczyźni.Japońscy biznesmeni są okrutni w stosunki sprowadzanych do nich nepalskich, czy filipińskich dziewcząt.

W wielu krajach policja jest skorumpowana - sama czerpie profity z prostytucji. Na domy publiczne od czasu do czasu organizuje się (nie)zapowiedziane naloty. Te najmłodsze dziewczynki są ukrywane.

W książce jest sporo świadectw dziewczyn - prostytutek.

"Oczywiście, nie wszyscy Azjaci kupują usługi seksualne..." (s.37).
Chciałabym wierzyć, że takich mężczyzn jest większość, bo po przeczytaniu książki mam wrażenie, że tak postępują tylko nieliczni. A wierność według mnie ma znaczenie. Tylko wierność może uchronić przed AIDS.

I najgorzej, że tym kobietom, dziewczynkom nie można pomóc...

Wyzwanie biblioteczne się kłania ;)

2 komentarze:

  1. Temat ciężki, ale warty uwagi. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście. Ciężki temat.

      Usuń