sobota, 26 kwietnia 2014

Czy chciałbyś spotkać Dżina?

Albo znaleźć pierścień spełniający życzenia? Czego życzyłbyś/życzyłabyś sobie? Karolcia miała czarodziejski, niebieski koralik. Dzieci z książek Andrzeja Maleszki mają magiczne, czerwone krzesło. Wypowiadają życzenia, ale najczęściej wynikają z tego problemy.

Tłumaczenie: Irena Tuwim
tytuł oryginału: Five Children and It
Wydawnictwo: Zielona Sowa
data wydania: 2010
ISBN: 978-83-7623-426-7
liczba stron: 260

Było raz sobie pięcioro dzieci. Robert, Antea, Janeczka, Cyryl i Baranek. W czasie wakacji wyjechali na wieś. Pewnego dnia, gdy bawiły się w kamieniołomie wykopali tajemniczego stworka. Chcieli wykopać dziurę do Australii (kto kiedyś nie chciał ;) ). Dziury nie wykopali, ale wykopali Psammetycha - duszka Piaskoludka. Duszek ten może spełniać życzenia. Dzieci skwapliwie korzystają z tej możliwości
- chcą być piękne jak dzień
- chcą mieć złote dukaty
- jedno z nich staje się przedmiotem pożądania
- chcą mieć skrzyła
- mieszkają na zamku
- jeden z nich staje się olbrzymem
- Baranek staje się dorosły
- Spotykają Indian
- ich mama znajduje ukradzione klejnoty

Większość ich życzeń była nieprzemyślana, lub wypowiedziana bez zastanowienia. Z większości życzeń wynikły problemy.
Nie chcę tu dawać spojlerów, ale jaka jest korzyść z bycia pięknym jak dzień, skoro nikt ich nie poznawał? Po co mieć złote dukaty, których nie można wydać?

A wy, czy chcielibyście spotkać Psammetycha? O co byście go poprosili? Jesteście pewni, że wasze życzenia byłyby przemyślane? Raczej nikt nie poprosiłby o ichtiozaura megaterium, czy pterodaktyla.
Te życzenia były popularne, kiedy na świecie żyło dużo duszków - Piaskoludków.
Jeśli spotkacie duszka Piaskoludka zdradzę wam dwie rzeczy. Psammetychy nie lubią wody (mogą od niej umrzeć) i dość łatwo jest je obrazić.

I na zakończenie dowcip o dżinie. Taki z przymrużeniem oka ;)

Szedł gościu po plaży w Kalifornii i kopnął coś, co przypominało lampę dżina. Potarł i dżin wyskoczył ze środka
- Jestem dżinem, spełnię twoje jedno życzenie
- Łał, krzyknął gość, to ja chcę autostradę na Hawaje!
- Stary, odpada, wiesz ile to betonu? Stali? Projektów? Wymyśl coś innego.
- To ja chciałbym zrozumieć kobiety. Chciałbym wiedzieć, co myślą, dlaczego płaczą, co podoba im się w facetach, dlaczego strzelają fochy i chciałbym w końcu poznać tą idealną, z którą będę szczęśliwy...
- Ta autostrada ma mieć 4 czy 6 pasów ruchu?


Wyzwania:
- biblioteczne
- od A do Z
- Czytam książki wydane przed 1990 rokiem (autorka zmarła w 1924 roku, więc...) Pierwsze, angielskie wydanie książki miało miejsce w 1902 roku, a polskie, skrócone w 1910. Czyli ponad 100 lat temu. Nawet mojej babci nie było wtedy na świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz