sobota, 17 maja 2014

Nieznane oblicze Tolkiena

O Tolkienie słyszał niemal każdy. Chyba jest niewiele osób, które nie czytało, bądź nie oglądało "Hobbita" i "Władcy Pierścieni".
Jeszcze mniej jest osób, które o Tolkienie nie słyszało.
Szukając książek (między innymi książki na literę "r") natknęłam się na małą, niepozorną książkę.

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Tytuł oryginału: Mr. Bliss
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 200
ISBN: 9788374698795
Liczba stron: 104

Wypożyczyłam i się zachwyciłam.
Jest to książka dwujęzyczna. Jedna strona jest napisana w języku polskim, druga jest kopią rękopisu samego Tolkiena!
Zawiera ilustracje samego Tolkiena. Sam pisarz napisał tę powiastkę dla swoich dzieci.





Tu jest krótka prezentacja książki. Brawo za pomysł. Za wydanie dwujęzyczne, w dodatku z kopią rękopisu samego mistrza. Teraz już wiem, jak pisał i rysował Tolkien.  Poza tym autora poznałam z innej strony. Nie tylko jako twórcy trochę mrocznego Śródziemia, ale także jako autora szalonej, zwariowanej powiastki dla dzieci.

Pan Błysk to ekscentryczny mężczyzna lubiący cylindry. Pewnego razu postanawia zamienić swój rower (bez pedałów, bo pan Błysk jeździ nim tylko z górki) na samochód.
Udaje się na przejażdżkę i ma szalone przygody. Spotyka pana Dzień, panią Knoć, trzy niedźwiedzie. Pojawiają się z wizytą u państwa Tumańskich (którzy zmagają się z nadwagą).
Oj, była to kosztowna przejażdżka dla pana Błyska.
Dodam jeszcze, że na terenie posiadłości pana Błyska żyje tajemnicze stworzenie - Żyrólik.

Muszę powiedzieć,  że z Tolkienem mam trochę na bakier. Czytałam "Hobbita", ale przez "Władcę Pierścieni" nie udało mi się przejść :(
Mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda. Zresztą ostatnio zaprawiam się w czytaniu fantastyki - "Zwiadowców" przeczytałam, a teraz "Baśniobór" czytam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz