czwartek, 15 maja 2014

Rudzielec

Często chodzę do biblioteki. Ech, cały stosik na przeczytanie teraz czeka. Teraz czytam "Baśniobór". Ponad to zapisałam się do biblioteki pedagogicznej - jest w niej kilka książek, których  nie ma w  publicznej, a które chcę przeczytać.
Czasem wypożyczam książki spełniające określone wymagania. Tak na przykład za sprawą wyzwania "od A do Z" w tym miesiącu szukałam książki na literę "R". I znalazłam. Książka pod tytułem "Rudzielec". Autorka z Poznania i kompletnie mi nieznana - ale jest króciutka notatka z tyłu książki. To plus, bo nie każdy wydawca umieszcza jakąś notkę o autorze.

Seria/cykl wydawniczy: Bajki zasypiajki
Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 201
ISBN: 978-83-7437-528-3
Liczba stron: 120

Książka została wydana w roku 1999. Myślałam, że trochę później - trzymam w ręku nowe, niezniszczone wydanie z 2010 roku.  Autorka pochodzi z Poznania i nappisała kilka innych opowiadań dla dzieci. Więcej o niej jest np. tu.
Jest to ciepłe, fajne opowiadanie. Pięknie ilustrowana. Bohaterką książki jest mała dziewczynka - Asia. Asia ma 7 lat. Mieszka w domku z rodzicami oraz dziadkami.
Ogląda Wieczorynkę, ale także słucha bajek opowiadanych przez dziadka. Bajki są zamieszczone w książce.
 Pojawienie się zaniedbanego persa w domu Joasi. To ona nadała mu imię Rudzielec.

 Kotkowi przydarzył się epizod złapania słowika...



Joasia marzy o kocie. Prosi o to rodziców. Ale dziewczynka czasem zapomina o obowiązkach, nie podlewała kwiatków, więc...
Rodzice nie bardzo chcą się zgodzić, ale życie niesie ze sobą niespodzianki.
W domu Joasi pojawia się rudy, zaniedbany pers.
Książka jest pięknie wydana i pięknie ilustrowana.
Polecam dzieciom. Tym mniejszym i tym większym.

Jest jeszcze wyzwanie biblioteczne, ale tutaj nie trzeba zwracać uwagi na tytuł ;)

1 komentarz: