poniedziałek, 2 marca 2015

ZOSIA Z ULICY KOCIEJ

Przygody Zosi przeznaczone są dla młodszej młodzieży. 10+, powiedziałabym. Są to książki spore objętościowo, z przewagą tekstu nad ilustracjami. Ilustracje (przyznaję, fajne) są czarno-białe. Dlatego te książki poleciłabym dzieciom, które opanowały umiejętność czytania.
Jest to lektura dla młodszego czytelnika, jednak i ja polubiłam Zosię. Polubiłam jej zakleństwa. Polubiłam jej siostrę Manię, Fryderyka Szopena Pracza i tworzone przez nią neologizmy. Mania ma ~4 lata i przekręca słowa.
W tym miesiącu przeczytałam trzy kolejne tomy o przygodach Zosi. W kolejności są to:


ZOSIA Z ULICY KOCIEJ NA WAKACJACH
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: rok 2013
ISBN: 9788310123749
Liczba stron: 216

"Niepotrzebne są komputery i inne takie tam, bo inaczej zupełnie zardzewieje nam wyobraźnia" (s. 65).
Zosia z Mania przechodzą ospę. Od nich zaraża się mama. Nie może więc się udać z dziećmi na wakacje. Dziewczynki jadą więc z ciocią Maliną oraz Misiem, Krzysiem oraz Rufusem/Rosołem. Mania zabiera ze sobą Fryderyka Szopena Pracza i Motyleum z Agmirałem Pypkiem.
Na wakacje udają się do Górzewa. Górzewo, mimo, że jest małą, nadmorską miejscowością "amerykanizuje się", więc można tam znaleźć restaurację Belvedere, hotel Nowy Orlean, pizzerię Venezię, Irena Shop i Disco Kashoop. A jak mawia Zosia "gdybym była prawdziwym Kaszubem, to wymyśliłabym dla dyskoteki nazwę w rodzimym języku. Jest bardzo intrygujący i jedyny w swoim rodzaju. Po co więc właściciele silą się na głupawą angielszczyznę? Może ma być zabawniej? Albo bardziej światowo"? (s.63). W Górzewie mieszka pani Czesia, jej pies Karol Czwarty. Na wakacje przyjechał do niej wnuczek Aruś. Aruś lubi komputery, chipsy. Babcia zabrała mu komputer, więc wyniknie z tego parę problemów, zwłaszcza, że dziecię nie przepada za czytaniem.
Z Górzewa Zosia, Mania i ciocia ze swoimi dziećmi udają się na Mazury.

ZOSIA Z ULICY KOCIEJ NA ZIMĘ
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 11 września 2013
ISBN: 9788310124388
Liczba stron: 208

Książka opowiada o przygotowaniach do Wigilii. I o samej Wigilii.  Trochę szalonej, ale...
"Więcej radowania, mniej sprzątania (i narzekania)". Mam, wrażenie, że tak powinna wyglądać prawdziwa Wigilia. Nawet jeśli coś pójdzie nie tak. Dom z niezbyt ładną choinką-buką, brakiem (o zgrozo!) opłatka, awangardowym obrusem. Z szaloną Manią urządzającą w domu Karpiarnium dla Polikarpia. Ale dom pełen ludzi (i zwierząt ;) ).
"A przecież wystarczająco dobra Wigilia jest znacznie lepsza, niż idealna... Żaden człowiek nie jest idealny i nie powinno się od siebie oczekiwać rzeczy niemożliwych" (s.169)
Zdradzę. Zamiast opłatka rodzina Zosi podzieliła się pokrojoną w cienkie plasterki bułką paryską.

ZOSIA Z ULICY KOCIEJ NA WIOSNĘ
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 14 kwietnia 2014
ISBN: 9788310125132
Liczba stron: 224

Książka opowiada i wiośnie, która nie chce przyjść, o topieniu Marzanny/Marzeny. O nadchodzącej powodzi i ewakuacji z ulicy Kociej. Z tego powodu Mania chce zbudować Arkę Szopego. A także o czwartych urodzinach Mani. Urodziny są ciekawe, bo tematyczne. Wszyscy mają się przebrać za zwierzęta.  I jest tort w kształcie szopa pracza z fantazyjnym napisem - Mania 4 lata bez alkoholu.Tu jedna uwaga. Nie spodobał mi się sygnalizowanie tego, że dzieci próbowały jakiegokolwiek alkoholu. Nawet szampana na Sylwestra.
Ale dzieci, jak dzieci - wśród zwierząt pojawia się kilka Batmanów. Pojawia się także wątek Wielkanocny, malowanie pisanek (także nietypowych, np. "Dama z szopem") i rodzący się zwyczaj szukania czekolady. Jest też konkurs biblioteczny - "Znajdź wiosnę w Łomiankach".

Przede mną ostatnia część przygód Zosi - "Zosia z ulicy Kociej na wycieczce".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz