czwartek, 9 maja 2013

Ukamienowanie Sorayi M.

Dziś nie będzie o książce. Będzie o filmie. Pewnego wieczoru, koło północy, chcąc odpocząć od książek (nie samym czytaniem człowiek żyje) włączyłam telewizor i zaczęłam pstrykać pilotem. TVN zafundowało tego dnia "Oszukać przeznaczenie" którąś tam część. Fragmenty filmu widziałam,  powtórnie oglądać nie chcę. O tym, co proponowały inne stacje komercyjne pisać raczej nie warto.
Pstrykam więc dalej. Natrafiam na telewizję Trwam. Leci jakiś film. Nie wiem czemu, ale zaczynam śledzić go z zainteresowaniem.
Oto na co natrafiłam:
Akcja filmu, opartego na prawdziwych wydarzeniach sprzed dwóch dekad, ma miejsce w małej irańskiej wiosce. Jest to historia kobiety fałszywie oskarżonej o cudzołóstwo przez własnego męża, którego intrygi doprowadzają do jej ukamienowania przez tłum. (opis z Filmweb)
Włączyłam na końcówkę filmu, na chwilę przed ukamienowaniem.
Wstrząsające wrażenie robią małe dzieci tłukące kamieniem o kamień podczas czekania na Sorayę.

 

Wstrząsające jest to, że małe dzieci zmusza się do rzucania kamieniami w kobietę. Synowie musieli rzucać kamieniami w matkę. Ojca zmuszali do rzucania kamieniami w córkę.



Inspiracją filmu Cyrusa Nowrasteha, amerykańskiego reżysera o irańskich korzeniach była głośna książka francusko-irańskiego dziennikarza i korespondenta wojennego Freidoune’a Sahebjama . W czasie jednej z podróży po Iranie dziennikarz przez przypadek trafił do wioski, gdzie wydarzyła się opisana w jego książce tragedia. Nie wiem, czy książka jest dostępna w języku polskim. Jeśli tylko ją wydadzą - pewnie będę chciała przeczytać.



.
Na zdjęciach poniżej widzimy sceny z filmu - Sorayę tuż przed ukamienowaniem



Film jest w miarę wierną ekranizacją książki, chociaż nie do końca.  35-letnia Soraya w filmie ma czworo dzieci, chociaż naprawdę miała ich siedmioro. Film przedstawia historię kobiety, która mąż fałszywie oskarżył o zdradę małżeńską. Ali poznał młodą dziewczynę, z którą chciał się ożenić, a ponieważ nie chciał utrzymywać dwóch żon, postanowił pozbyć się dotychczasowej. W tym celu zawiązał intrygę, która ostatecznie doprowadziła do tragicznego finału, bo kiedy mężczyzna oskarża swoją żonę, to ona musi dowieść swej niewinności.

Soraya Manutchehri  została zamordowana 15 sierpnia 1986, a więc u schyłku XX wieku! To straszne, że współcześnie mają miejsce takie obrzędy. Że w niektórych krajach mamy do czynienia z czymś takim, jak "zbrodnia honorowa".
O tym, czym jest i jakie ma skutki zbrodnia honorowa można przeczytać między innymi w książce Spalona żywcem.

W poście wykorzystałam fragmenty recenzji z programu wydanego przez Gościa Niedzielnego autorstwa Edwarda Kabiesza (Gość Niedzielny nr 19, Program na tydzień 12-18.05.2013 str. 3).

Zastanawiałam się, czy TV Trwam powtórzy emisję filmu. Chciałam obejrzeć go w całości. Powtórzy. W środę, 15 maja o godzinie 22:00.

11 komentarzy:

  1. Myślę że ojca nie zmuszali. On ewidentnie sam tego chciał. Ja natomiast nie zrozumiałam dlaczego jej "kochanek" tak łatwo zaczął składać fałszywe zeznania. Może czegoś niedoczytałam, nie wiem. Ale śmiercią mu chyba nie grozili, to dlaczego właściwie po około 3 minutach już śpiewał jak mu zagrali? Przecież gdyby nie on to Soraya nie zostałaby skazana na śmierć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj obejrzałam film. Książki, niestety nie czytałam. Jeśli wierzyć temu, co zobaczyłam, to:
      - kamienie rzucone przez ojca nie doleciały. Celowo, czy chybił?
      - człowiek, którego zmuszono do fałszywych zeznań właśnie stracił żonę. Miał niepełnosprawnego syna. Grozili mu, że syn zostanie bez opieki.
      Ponadto sam był niepiśmienny. Takim człowiekiem łatwiej jest manipulować. Nie rzucił w Sorayę kamieniem. Odrzucił kamień na bok. W filmie zajęło mu to trzy minuty. Ile to trwało w rzeczywistości - nie wiadomo.
      Film lepiej oddaje grozę ukamienowania. Całą otoczkę, to jak do tego doszło - chyba książka. Z recenzji Edwarda Kabiesza wiem, że rozbieżności między filmem a książka są.
      Nie chcę usprawiedliwiać tego człowieka. Potępić - nie wiem, czy mam prawo.

      Dziękuję za odwiedziny, widziałam Pani blog. Widzę, że jest Pani zainteresowana tą tematyką.

      Usuń
    2. Gdzie była mowa, że syn jest niepełnosprawny? Wydaje mi się, że był całkiem normalny. Ale może coś mnie pominęło, miałam straszne napisy, które czasami pojawiały się na ułamek sekundy.
      I racja, w filmie mogli skrócić odpytywanie "kochanka" a faktycznie mogli go tak męczyć nawet dniami.

      Kamienie rzucane przez ojca, to ciekawy wątek. Faktycznie mógł specjalnie chybiać choć ja w nim widziałam szczerą niechęć do córki i trochę wątpię w tę teorię.

      Muszę przyznać, że aż jestem chętna na tę książkę. Może z niej dowiem się czegoś więcej.
      Przede wszystkim nie rozumiałam dlaczego ojciec tak łatwo zgodził się ze wszystkim co wmówiono tam na zebraniu. Dlaczego tak nie kochał córki, że nawet ona była pewna, że zgodzi się na jej śmierć. Może był już tak niedołężny psychicznie, że łatwo było mu wmówić, że jego córka to ladacznica?

      Spodobało mi się jednak takie zerwanie z mitem, że mąż jak chce może bez wahania rozwieść się z żoną, w każdej chwili. Tutaj było jednak widać, że nie może jej od tak sobie zostawić a jeśli odejdzie to powinien płacić alimenty na dzieci.
      Jednak jeśli, żona jest porządna nie zawsze mąż będzie miał wolną drogę by ją opuścić. Nie wiem ile to zależy od prawa kraju a ile faktycznie od szariatu. Musiałabym się dokształcić.

      Zbulwersowało mnie też wyrywkowe wykonywanie praw szariatu. Tak naprawdę "kochanek" też powinien zostać skazany za cudzołóstwo, ale po znajomości jakoś go wybronili. Wiadomo, gdyby mu nie obiecali bezpieczeństwa to by nawet nie poszedł na takie kłamstwa. Ale chodzi mi też o to, że reszta mężczyzn na zebraniu nie miała raczej pojęcia o intrydze a nie przyczepili się do "kochanka". A przecież zgodnie z tym prawem też był winien.

      Ciekawy był też motyw, że nigdy nie powiedziano wprost o seksie. Tylko jakieś wymijające "położyła się". Brzmiało to tak jakby nawet z bólem głowy nie mogła się chwilę przespać w domu obcego mężczyzny. Ale raczej nie o to chodziło ;)

      Usuń
  2. Jestem prawie pewna, że Moshen - syn Hasema, (chyba tak nazywał się "kochanek")- był lekko upośledzony.
    Chyba pojawiła się opcja ukamienowania obojga i zostawienia syna w jakimś przytułku/zakładzie (padło takie zdanie w filmie, około 50 minuty). Zaszantażowali Hasema, zmusili go do stwierdzenia, że Soraya go prowokowała. W domu mułły go dręczyli, potem jeszcze do jego zakładu przyszli.

    Bo uśmiechnęła się, bo ręki dotknęła.
    Film jest między innymi tu:
    http://pl.gloria.tv/?media=329220
    Nie jestem gotowa, by drugi raz go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam film. To się zgadza, grozili mu ukamienowaniem i ciężkim losem syna-sieroty. Ja jednak nie zauważyłam by chłopak był upośledzony. Muszę jeszcze raz obejrzeć fragmenty od śmierci jego matki bo zaintrygowała mnie Twoja koncepcja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie trafiłem na powtórkę czy będzie ponowna emisja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie wiem. Od czasu do czasu TV Trwam puszcza ten film, ale nie śledzę tej stacji na bieżąco.
      Jest też w Internecie (pl.glotia.tv) - ale słaba jakość jest tam.

      Usuń
    2. tak wiem pisałem nawet do tv trwam ale nie odpowiedzieli film widziałem max ostatnie 20 min. ale trachło mnie i chciałbym oglądnąć całość

      Usuń
    3. Ja niestety, nie wiem, kiedy będzie powtórka.
      Czasem na Film-web może pojawić się informacja. Nie gwarantuję.

      Usuń
  5. Witaj Punieczek.
    Nie wiem, czy śledzisz jeszcze ten wątek, ale film "Ukamienowanie Sorai M." będzie najprawdopodobniej 15 lipca o 22:10 na Trwam (najbliższy poniedziałek). Jeśli możesz - daj znak, że przeczytałeś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach Ślicznie dziękuję nastawiam nagrywarkę i może w końcu się uda
    jeszcze raz dziękuję

    OdpowiedzUsuń