środa, 30 października 2013

Niebo nie tylko dla ludzi?



1. Czy zwierzęta mają duszę? - o. Leon Knabit OSB

„Miłośnikom zwierząt trudno wyobrazić sobie wieczne szczęście bez ich pociech. Rozumiem to bardzo dobrze. Niektórzy miłośnicy zwierząt uważają nawet, że należałoby zastanowić się nad możliwością różnych form życia wiecznego — innych dla ludzi i innych dla zwierząt. Nie wiem. Kiedy ktoś mówi, że niemożliwe, by u Pana Boga nie siedział na kolanach rudy kocur, odpowiadam, że nie bardzo wiem, jak w tym świecie duchowym wyglądają kolana Pana Boga. Bóg nawet przed nami, ludźmi, nie odsłania tajemnicy życia wiecznego. Uważam, że powinniśmy się bronić przed zbytnią ciekawością w tej kwestii i zaufać Bogu. Są oczywiście pytania. Bo trudno uwierzyć, że Bóg, Dawca życia, stwarza życie na jakiś czas. A potem ma się to życie unicestwić? Nie wierzę też, że te umęczone koty, bezdomne psy, bite konie nie będą miały nagrody. Ale to są pobożne życzenia. Najlepszym wyrazem naszej miłości do zwierząt nie jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o plany Pana Boga, lecz zatroszczenie się o to, byśmy mieli szacunek do naszych mniejszych braci i przestrzegali ich praw. A rzeczywistość na pewno okaże się dużo bogatsza, niż możemy sobie to wyobrazić. Bo u Boga wszystko jest możliwe.”

Wydawnictwo: Nemrod
Data wydania: 2005
ISBN: 83-920450-4-1
Liczba stron: 115

Pięknie napisane, prawda?


2. Bóg, kasa i rock'n'roll - Szymon Hołownia i Marcin Prokop


„Bóg jest dobrem, które każdy okruch dobra w tym świecie rozpozna jako część siebie, jako swoje. Dlatego też na przykład mocno wierzę, że wszystkie zwierzęta, które dały nam w życiu choć odrobinę dobra, zmartwychwstaną wraz z nami. Ze względu na nas. To moja myśl ocala mojego psa od wiecznego nieistnienia. Mogę być jego panem nawet po śmierci. Wszyscy zmarli opuszczą swe groby.”

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 14 listopada 2011
ISBN: 978-83-240-1864-2
Liczba stron: 336
Lubię czytać książki Szymona Hołowni. W książce "Bóg. Życie i twórczość" porównał wyrzucenie psa z pędzącego samochodu do plucia Bogu w twarz. Szkoda, że wiele osób - zapewne w części wierzących nie zastanawia się przed wzięciem zwierzęcia do domu.
Szkoda, że w Kościele o tym się niewiele mówi - o naszych grzechach względem zwierząt i przyrody.


3. O Diabełku, który odważył się śmiać - Mieczysław Maliński

Diabełek w niebie
G
dy tylko stary diabeł zrobił pierwszy krok przez bramę niebiańską, oniemiał, osłupiał ze zdumienia i zachwytu. Prawie że zamienił się w posąg. Po chwili rozejrzał się i powiedział trochę do siebie, trochę do towarzyszy:
-Jak tu pięknie!
A diabełek zachwycony powtórzył:
-Jak tu pięknie. Ile światła, ile powietrza, ile przestrzeni. Jak tu pięknie. Jakie tu lasy rosną! Jak tu łąki pachną! Jakie tu piękne kwiaty kwitną.
-Ja nie wiedziałem, że w niebie drzewa rosną - powiedział stary diabeł zachrypłym głosem. -Ja nie wiedziałem, że łąki są w niebie, że w niebie lasy rosną. A skąd tu te drzewa?
Anielątko tłumaczyło, tak jak umiało:
-To są te drzewa, które uschły na ziemi, które zostały ścięte na ziemi, które zostały połamane przez wichurę na ziemi. To są te drzewa.
-Te drzewa?
-Tak! Bo jak Pan Bóg coś stworzy, to już jest! Jak Pan Bóg coś stworzy, to już istnieje. Jak Pan Bóg coś obdarzy życiem, to tego daru nie odbiera. To są drzewa te same, tylko przemienione.
-Przemienione?
-To są tamte drzewa z ziemi. Tylko przemienione. To są uwielbione drzewa. Stary diabeł nie ruszał się z miejsca, tylko pytał dalej:
-A ludzie co tu chodzą? Tacy piękni ludzie tu chodzą, takie piękne dzieci tu chodzą, taka piękna młodzież tu chodzi. Skąd tyle ludzi jest w niebie?
-To są ci ludzie, którzy umarli. To są ci sami ludzie, którzy umarli na ziemi, a są w niebie.
-Ale skąd mają ciała?
-Mają ciała uwielbione. I są tacy śliczni jak Pan Jezus Zmartwychwstały.
Stary diabeł wciąż się rozglądał. I niespodziewanie w oddali zobaczył jakieś stwory gigantycznej wielkości. Wykrzyknął zdumiony:
-To dinozaury! Dinozaury! Skąd tu dinozaury?! Anielątko powiedziało:
-Powiedziałem ci. Gdy Pan Bóg coś stworzył, gdy coś czy kogoś obdarzył życiem, to tego daru nie odbiera. To są te same dinozaury, które żyły przed milionami lat na ziemi, ale wyginęły.
-I są w niebie w dalszym ciągu prawdziwe?
-Tak! Prawdziwe dinozaury, prawdziwe mamuty prawdziwe zwierzęta, te, które wymarły już na ziemi. Tylko tu są przemienione albo, jak wolisz, uwielbione.

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2002 (data przybliżona)
ISBN: 8324002537
Liczba stron: 112

Jakoś zauroczył mnie opis nieba w tej książeczce. Zobaczyć las z epoki kredy fajnie byłoby. Może zobaczę? Opis może nie do końca poprawny teologicznie - czyściec dla diabłów - ale i tak mi się podobał.


4. Autobiografia na czterech łapach,
czyli historia jednej rodziny
oraz psów, kotów, koni, jeży, żółwi, węży...i ich krewnych

"Aż trudno uwierzyć, ale w mojej rodzinie są dwie osoby uznane za święte. Święta Urszula Ledóchowska, kuzynka pradziadka Adama i ojciec Melchior Fordon, spowiednik ojca Maksymiliana Kolbego, wujek mojej babci Beaty. Ksiądz Fordon powiedział kiedyś malutkiemu jeszcze Stasiowi, że na Sądzie Ostatecznym Pan Bóg odbierze mowę ludziom a pozwoli mówić zwierzętom i to one będą świadczyć o nas.  To takie piękne i mądre. Taki był ojciec Fordon. Kiedy którejś nocy złodziej myszkował po jego mieszkaniu, ksiądz obudził się i powiedział: "Ja ci pomogę szukać synu, jak coś znajdziemy będzie twoje. Nie miał nic, bo wszystko oddawał potrzebującym. Gdy zmarł, nie mieli go w czym pochować, a nie wypadało ubrać go w pocerowaną, wypłowiałą sutannę i dziurawe buty".

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2008
ISBN: 9788308042694
Liczba stron: 352

Właśnie. Co o nas powiedzą zwierzęta? Co o mnie powie Melania, Tomi, Pysio, Maja i chomiki, które miałam?


Mahatma Ghandi powiedział, że "Wielkość narodu i jego postęp moralny można odczytać ze sposobu, w jaki traktuje on swoje zwierzęta".Zapewne nie tylko zwierzęta, ale osoby starsze, niepełnosprawne, chore.

Jeśli chcesz poznać człowieka, patrz jak traktuje podwładnych, a nie równych sobie.” (J.K.Rowling - Harry Potter i Czara Ognia).
Podwładnych, oraz zwierzęta powiedziałabym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz