poniedziałek, 14 października 2013

Po drugiej stronie biurka...

Dziś jest Dzień Nauczyciela. W szkole spędzamy 12 lat swego życia  (nie licząc przedszkola i zerówki). Dużo jest książek o szkole. Szkoła jest przedstawiana zwykle z punktu widzenia ucznia. To uczeń jest zwykle głównym bohaterem. Szkołę obserwujemy niejako jego oczami. Książka Ireny Landau jest pod pewnymi względami książką szczególną. Owszem, akcja książki toczy się w szkole. Występują tu uczniowie. Główną bohaterką jest tutaj nauczycielka.

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura
Data wydania: 2007
ISBN: 978-83-60638-98-9
Liczba stron: 112

Barbara Nowaczyk zostaje po raz pierwszy wychowawczynią. Postanawia zacząć prowadzić zeszyt, w którym będzie opisywać swoje szkolne doświadczenia.
Praca nauczyciela wcale nie jest tak łatwa i przyjemna. Nauczyciel także ma problemy.
Jak postąpić, gdy dziecko jest smutne i gołym okiem widać, że ma problem?
Jak zwrócić wagę uczniowi, któremu plecak nieładnie pachnie?
Jak zachować się wobec ucznia, który obraził jej niepełnosprawnego synka?
Co zrobić, gdy dwie najbliższe przyjaciółki pokłóciły się ze sobą?

Nauczyciel także bywa zmęczony, popełnia błędy. Basi zdarzyło się przyjść do szkoły w dwóch różnych butach. Synek marudził, potem było mało czasu i...
Uczniowie natychmiast to zauważyli i nie mogli powstrzymać się od chichotów. Basia musi wybrnąć z tej sytuacji.

Książka także opisuje problem inności. Synek Basi ma zespół Downa. Basia chce go raz zabrać ze sobą do szkoły, ale boi się reakcji uczniów. Obawy te mają swoje uzasadnienie. Zdarzyło się, że jedno dziecko w księgarni dokuczało Ignasiowi. Był to chłopiec - Władek. Potem okazało się, że Basia została wychowawczynią Władka. Sam Władek obawia się reakcji swojej wychowawczyni.

Książka jest przystosowana do realiów XXI wieku - jedna z dziewczynek umówiła się z nieznajomą osobą, którą poznała przez Internet.

Myślę, że książkę można polecić dzieciom. Pomoże im to spojrzeć na szkołę okiem nauczyciela. Zrozumieć jego problemy.
Nie żałuję lektury, choć dla mnie książka jest trochę za mało rozbudowana.

Recenzja napisana w ramach wyzwania "od A do Z". Gdyby nie Chomik, nie wiem, czy sięgnęłabym p tę książkę ;)

2 komentarze:

  1. Oj chyba namówiłaś mnie na tą książkę! Chyba dlatego, że sama jestem nauczycielką i te problemy, które tu przedstawiłaś brzmią całkiem znajomo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Wprawdzie to książka dla dzieci z podstawówki. Ale czasem trzeba zrelaksować się przy lekturze.

      Usuń